Ormianie przerażeni przed meczem Legii. Kibice w akcji. "To niedopuszczalne"
Legia Warszawa nie ma już miejsca na choćby jedną pomyłkę w Lidze Konferencji. "Wojskowi" w czwartkowy wieczór zmierzą się na wyjeździe z Noah FC i podopieczni Inakiego Astiza zrobią wszystko, by wrócić do stolicy naszego kraju z kompletem punktów. Zawodnicy oficjalnie nie mogą jednak liczyć na wsparcie fanów z powodu zakazu wyjazdowego nałożonego przez UEFA. Pomimo tego, z Armenii docierają niepokojące doniesienia. Gospodarze boją się starć grup kibicowskich obu drużyn. Okazuje się, iż sympatycy gości prawdopodobnie pojawią się na trybunach.

Potyczka rozegrana w Erywaniu będzie dla CWKS inna niż wszystkie poprzednie. W sektorze gości nie znajdzie się choćby jeden sympatyk "Wojskowych". To efekt listopadowej decyzji UEFA, która dotkliwie ukarała utytułowany klub za odpalenie rac oraz rzucanie przedmiotów podczas wyjazdowej konfrontacji z NK Celje. Kibice wielokrotnych mistrzów kraju nie dają jednak za wygraną i podróżują do Armenii. Próbują oni dorwać wejściówki na miejsca przeznaczone dla gospodarzy, kontaktując się z fanami Ararat-Armenia.
Tematem zainteresowały się polskie media. Do miejscowego kibica dotarł Krystian Juźwiak z TVP Sport. "Otrzymałem telefon od bliskich osób z Polski, które chciały kupić za naszym pośrednictwem kilkaset biletów. To absolutnie nie pasuje do mojego światopoglądu ani do światopoglądu klubu kibiców. Stanowczo odmawiam udziału w tym i apeluję do innych, aby tego nie robili. Niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy rywalami w Armenii, jest to niedopuszczalne" - przyznał Davit Vahradjan.
Polscy kibice wybierają się do Armenii. Działacze Noah FC już ostrzegają, tam nie wejdą
Błyskawicznie wieści dotarły do ormiańskich działaczy. W mediach społecznościowych Noah FC pojawiło się specjalne oświadczenie informujące o tym, że Polacy nie będą wpuszczani na neutralne sektory. W zamian za to wypisano naszym rodakom listę najciekawszych miejsc w Erywaniu. Kibice gospodarzy zostali natomiast poproszeni o zebranie ze sobą dokumentów tożsamości, co można traktować jako zapowiedź szczegółowych kontroli. Jak więc widać, wszyscy chcą zachować maksymalne środki ostrożności. Nikomu nie uśmiecha się konfrontacja sympatyków obu drużyn.
Jak będzie w praktyce dowiemy się od godziny 18:45. To właśnie wtedy rozpocznie się ormiańsko-polska batalia o punkty do Ligi Konferencji. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.












