Raków Częstochowa wygrał rewanżowy mecz 3. rundy eliminacji Ligi Konferencji 2:0. Tym samym odrobił straty z pierwszego spotkania (0:1) i awansował do decydującej rundy eliminacji, w której zmierzy się z Ardą Kyrdżali z Bułgarii. Gole dla wicemistrzów Polski strzelili Peter Barath i Lamine Diaby-Fadiga. - Mecz, który dużo ważył dla nas wewnętrznie, dla klubu. A dzięki zwycięstwu mamy tę ostatnią rundę eliminacji i będziemy walczyć, by przejść do fazy ligowej - powiedział na pomeczowej konferencji trener Marek Papszun.
Trener Rakowa domaga się kar. Dosadne słowa po meczu Ligi Konferencji
Więcej niż o stronie sportowej mówi się jednak o pozaboiskowym zachowaniu kibiców. Mecz wyjazdowy rozgrywany był z przyczyn politycznych nie w Izraelu, a na Węgrzech - w Debreczynie. Przed pierwszym gwizdkiem atmosfera była gorąca, co wynikało głównie z zachowania piłkarzy Maccabi. Po ostatnim gwizdku na trybunach pojawił się skandaliczny transparent. Ten nazwał Polaków mordercami odpowiedzialnymi za holocaust w czasach drugiej wojny światowej.
- Wywołali awanturę, ja to trochę bagatelizowałem, ale to szło coraz dalej. Historia niesamowita i uważam, że na Maccabi powinny zostać nałożone duże kary - powiedział trener częstochowian, który nie chciał odnieść się do kontekstu politycznego rywalizacji z drużyną z Izraela, w tym wojny w Strefie Gazy, jak i antypolskiego transparentu wywieszonego przez kibiców Maccabi, którego jednak nie widział.
Sprawę transparentu i zachowania izraelskich kibiców wywołała wielkie emocje. Odniosło się do niej wielu polityków, w tym m.in. prezydent RP Karol Nawrocki. - "Skandaliczny transparent wywieszony przez kibiców Maccabi Hajfa obraża pamięć o obywatelach polskich-ofiarach II wojny światowej, wśród których było 3 mln Żydów. Głupota, której nie tłumaczą żadne słowa" - napisała głowa państwa na portalu X.














