Legia już na podium w europejskich pucharach. Pierwsza przekroczyła barierę
Po dwóch kolejkach Ligi Konferencji sportowo Legia jest dopiero na osiemnastym miejscu w tabeli, ale księgowi mogą zacierać ręce. Dochody stołecznego klubu przekroczyły bowiem siedem milionów euro. Pod tym względem warszawianie są w ścisłej czołówce. W pierwszej dziesiątce jest jeszcze Lech Poznań, na początku drugiej Jagiellonia, a trzecią otwiera Raków Częstochowa. W czwartek (mecze na żywo na antenach Polsatu Sport) kolejna okazja do zarobku.

Za nami dwie kolejki Ligi Konferencji. Oprócz niezwykle ważnych punktów dla pozycji w tabeli i rankingu UEGA można było w nich maksymalnie zarobić 800 tysięcy euro. Dla drużyny z najsilniejszych ligi to niezbyt duże pieniądze, ale dla polskich drużyn to solidny zastrzyk gotówki.
Raków i Jagiellonia na boisku zarobiły więcej...
Zespołom z Ekstraklasy nie udało się wykonać planu w sto procentach. Wydawało się, że największe szanse będzie miał na to Lech. W pierwszej kolejce rozbił Rapid Wiedeń, ale w drugiej skompromitował się z zespołem z Gibraltaru. W efekcie zarobił 400 tys. euro. Podobnie jak Legia, która po porażce z Samsunsporem, sprawiła niespodziankę i pokonała Szachtar Donieck.
Lepiej wypadły za to Raków i Jagiellonia. Po planowanych zwycięstwach u siebie w pierwszej kolejce na wyjazdach zremisowały. Zespół z Częstochowy w Ołomuńcu z Sigmą, a drużyna z Białegostoku we francuskim Strasbourgu. Zwycięstwo i remis to w sumie 533 tys. euro (400 + 133). W sumie polskie zespoły w dwóch kolejkach dorobiły 1,86 miliona euro.
… ale to Legia jest polskim liderem
W efekcie gwarantowane dochody Legii przekroczyły już 7 mln euro (dokładnie 7,068, a więc ponad 30 mln zlotych). Składają się na to pieniądze z rund eliminacyjnych, premia za awans do fazy ligowej (3,17 mln), pieniądze z tzw. "value pillar" (o tym niżej) i za wyniki sportowe. Więcej od Legii zarobiły tylko Fiorentina i AZ Alkmaar. Dziewiąte miejsce zajmuje Lech (6,48 mln), dwunaste Jagiellonia (6,25 mln), a 21. Raków (5,5 mln). W sumie polskie kluby mają już pewne ponad 25 mln euro (blisko 110 mln zł).
Legia jest tak wysoko właśnie dzięki wspomnianemu "value pillar". To pieniądze za wartość medialną kraju, z którego pochodzą kluby. W wewnętrznym rankingu Polski ustalanym na podstawie występów danego klubu w europejskich pucharach (3 pkt za LM, 2 za LE i 1 za LK) w ostatnich pięciu latach pierwsza jest Legia, przed Lechem, Rakowem i Jagiellonią.
Do tego jest jeszcze druga część - ranking UEFA z ostatnich dziesięciu lat. 36 klubów LK zostaje według niego uszeregowanych i w zależności od miejsca dostają kolejne pieniądze. Najlepszy może liczyć na 828 tysięcy euro (36 razy 23 tysiące euro), a najgorszy 23 tysiące euro (1x23 tys.). W tym przypadku Legia też jest najwyżej z polskich klubów przed Lechem, Jagiellonią i Rakowem. Więcej pieniędzy z "value pillar" od stołecznego klubu mają zagwarantowane jedynie Fiorentina, AZ Alkmaar i Crystal Palace. Ile z tego filaru dostaną polskie zespoły? Legia - 2,77 mln euro, Lech - 2,36, Jagiellonia 1,9, a Raków - 1,25.













