Klęska Legii w Lidze Konferencji, jest reakcja Papszuna. Nawet się nie zawahał
Nie kończą się problemy Legii Warszawa. Były kłopoty ze sprowadzeniem na stanowisko trenera Marka Papszuna, a do tego drużyna fatalnie spisuje się na boisku. W czwartek zawiodła kolejny raz i przegrała w Lidze Konferencji 1:2 z Noah, przez co nie ma już szans na awans do fazy play-off. Taki obrót spraw nie umknął właśnie 51-latkowki, który w rozmowie z Polsatem Sport wprost przyznał, co o tym uważa.

Fatalnie w ostatnim czasie spisuje się Legia Warszawa. Ekipa prowadzona jest aktualnie przez Inakiego Astiza, który przejął ją z rąk zwolnionego Edwarda Iordanescu. Hiszpan jednak zupełnie sobie nie radzi i od czasu debiutu (2 listopada, mecz z Widzewem Łódź) nie wygrał jeszcze ani jednego oficjalnego starcia. Takie wyniki spowodowały, że "Wojskowi" znaleźli się w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy, a także bardzo utrudnili sobie sytuację w Lidze Konferencji.
Do przełamania mogło dojść w czwartek w Erywaniu, gdzie Legię podjął tamtejszy Noah. Była to rywalizacja w ramach 5. kolejki fazy ligowej europejskich rozgrywek. Pewne było, że jeśli Legia chce marzyć o grze w Europie, to musi wygrać. Tak się jednak nie stało, 2:1 lepsi okazali się gospodarze. To oznacza, że Legia jest już pozbawiona szans na 24. miejsce, ostatnie premiowane fazą play-off.
Nie jest tajemnicą, że niebawem w zespole ze stolicy dojdzie do poważnych zmian. Kwestią czasu jest przyjście na stanowisko trenera Marka Papszuna, obecnego opiekuna Rakowa Częstochowa. Jego zespół mimo klarownych doniesień medialnych ws. przyszłości radzi sobie o niebo lepiej.
W czwartek pokonał na własnym obiekcie Zrinjski Mostar 1:0 i zameldował się na 3. miejscu fazy ligowej Ligi Konferencji. Co ciekawe, Papszun niedługo po ostatnim gwizdku zabrał głos ws. sytuacji Legii w europejskich pucharach.
Tak Papszun zareagował na wynik Legii, jaśniej się nie dało
Trener Rakowa zapytany, czy taki obrót spraw go szokuje, odpowiada jasno. Co więcej, wskazuje, że odpadnięcie Legii na tak wczesnym etapie Ligi Konferencji jest sporą niespodzianką. Oznacza to, że w grze dalej pozostają jedynie trzy z czterech polskich klubów.
To mnie nie szokuje, bo w futbolu trudno o zszokowanie. Nie takie rzeczy się zdarzały. Rapid Wiedeń chyba nie ma żadnego punktu, a kto by się tego spodziewał przed startem tych rozgrywek. Na pewno to jest duża niespodzianka, martwiąca polską piłkę, bo była szansa, że cztery zespoły będą grały wiosną
- Jeżeli Legia już nie ma szans, to pozostają w grze tylko trzy. Nie wiem, jak jest z Jagiellonią i Lechem, ale my będziemy na pewno w tych rozgrywkach wiosną występowali - dodał.
Następny mecz Raków Częstochowa rozegra w niedzielę 14 grudnia. Będzie to zaległe starcie w ramach PKO BP Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin (godz. 14:45). Kilka dni później na Cyprze zmierzy się z Omonią Nikozja. Wiele wskazuje, że to właśnie ten mecz będzie ostatnim dla Marka Papszuna w roli szkoleniowca zespołu spod Jasnej Góry.
Legia natomiast w niedzielę podobnie, jak Raków zagra zaległy mecz z Piastem Gliwice (godz. 20:15). Na zakończenie swojej przygody w Lidze Konferencji zagra z Lincoln Red Imps (czwartek, godz. 21:00).














