Już raz bezlitośnie zlali Polaków... Mistrz Polski rozpoczyna puchar pocieszenia
- Kiedyś rozgrywki austriackie były ciekawsze, ale teraz lepiej ogląda się naszą Ekstraklasę. Poziom jednak wciąż jest porównywalny - mówi Interii Jacek Bąk, były kapitan reprezentacji Polski, który grał w obu ligach. Dziś Lech Poznań podejmuje Rapid Wiedeń, który w poprzednim sezonie rozbił Wisłę Kraków. Mecz pierwszej kolejki Ligi Konferencji dziś o godz. 18:45. Transmisja w Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1.

Polskie kluby w komplecie zameldowały się w Lidze Konferencji, choć akurat w Poznaniu z tego powodu mogą być najmniej zadowoleni. Dla Lecha to tylko puchar pocieszenia, bo marzenia sięgały Ligi Mistrzów, ambicje Ligi Europy, a skończyło się na najniższym poziomie europejskiej rywalizacji.
- No nie ma co ukrywać, że to jest taka 2-3 liga europejskich pucharów, ale pewnie dla austriackich i polskich klubów to ważne rozgrywki. Sam jestem ciekawy, jak będzie ten mecz wyglądał - podkreśla Bąk, który grał w Lechu Poznań, a także w lokalnym rywalu Rapidu - Austrii Wiedeń.
Właśnie w ostatniej kolejce odbyły się derby Wiednia i dość niespodziewanie górą była Austria, która wygrała 3:1. Po tym spotkaniu na piłkarzy Rapidu spadła spora krytyka, ale na obronę maję fakt, że wciąż są liderem Bundesligi.
Lech - Rapid. "W Poznaniu jest wszystko oprócz wyników"
Dla kibiców Rapidu to akurat miła odmiana po ostatnim sezonie, który zespół skończył dopiero na piątej pozycji. Rapid grał też w europejskich pucharach, m.in. rozbijając w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy Wisłę Kraków aż 6:1 i 2:1.
- Ale siły tych zespołów w ogóle nie ma co porównywać, bo Wisła to pierwszoligowiec. Inny budżet, inni piłkarze, inne transfery. Austriacka liga jest porównywalna z naszą. Kilkanaście lat temu lepiej oglądało się tamtejszą Bundesligę, ale dziś korzystniej wygląda Ekstraklasa. Ładne stadiony, fajna realizacja transmisji telewizyjnych, a także kibice - wymienia Bąk.
Były kapitan reprezentacji Polski nie da się namówić na wskazanie faworyta czwartkowej potyczki. Czołowe kluby austriackie, czyli Austrię, Sturm Graz i właśnie Rapid, stawia mniej więcej na równi z Lechem, Legią Warszawa, czy Jagiellonią Białystok.
Starcie Lecha z Rapidem zapowiada się na spotkanie zbliżonych zespołów, w austriackiej ekipie wielkich wirtuozów nie ma. Tyle tylko, że Lech ostatnio mocno rozczarowuje. To firma, która z takim stadionem budżetem i kibicami powinna wygrywać, tymczasem w Poznaniu jest wszystko oprócz wyników – uważa Bąk.
- Lech gra bardzo chimerycznie i na pewno to nie jest styl, który kibice chcieliby oglądać. Liczę jednak, że w europejskich pucharach złapią wiatr w żagle, bo musimy zbierać punkty do europejskich rankingów. Liczę, że kiedyś w końcu uda nam się zagrać w tej Lidze Mistrzów, bo skoro Kazachowie mogą, to czemu my nie? - dodaje Bąk.
W poprzednim sezonie europejskich pucharów, Rapid w ostatniej rundzie eliminacji do Ligi Europy przegrał z Bragą. W fazie ligowej Ligi Konferencji ekipa z Wiednia zajęła trzecie miejsce, ale w ćwierćfinale odpadła po dogrywce z Djurgardens IF.
Piotr Jawor









![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)



