Jan Tomaszewski nie wytrzymał po kolejnej kompromitacji Legii. Bez skrupułów wskazał winnych
Wyjazd do Armenii był dobitnym podsumowaniem kryzysu w jakim od kilku tygodni znajduje się Legia Warszawa. Polski klub przegrał na wyjeździe 1:2 z FC Noah i ostatecznie stracił szansę na awans do kolejnej fazy Ligi Konferencji. Wpadka na dalekim wschodzie spotkała się z ogromną krytyką kibiców. Wśród nich znalazł się Jan Tomaszewski. Były bramkarz w "Super Expressie" dobitnie skrytykował postawę warszawskiej drużyny. Wskazał przy tym na osoby, które w jego opinii są odpowiedzialne za taki stan rzeczy.

Ostatnie miesiące są absolutnym koszmarem dla wszystkich związanych z Legią Warszawa. Stołeczny klub się aktualnie tak dużym dołku, że 2025 rok może zakończyć w strefie spadkowej Ekstraklasy. Na domiar złego perspektywa gry w przyszłym sezonie w europejskich pucharach znacznie się oddaliła po porażce 1:2 z Pogonią Szczecin w rozgrywkach STS Pucharu Polski.
Sytuacja powoli robi się krytyczna, a zmiana trenera w niczym nie pomogła. Po odejściu Edwarda Iordanescu zespół tymczasowo przejął Inaki Astiz. Były defensor Legii nie sprawdził się w nowej roli nie wygrywając żadnego z ostatnich ośmiu spotkań. W lidze Legia na triumf czeka od końcówki września. W stolicy już od dłuższego czasu czekają na przyjście z Rakowa Częstochowa Marka Papszuna.
Niewiele lepiej sytuacja wyglądała w rozgrywkach Ligi Konferencji. Tam Legię przy życiu utrzymywała jeszcze wygrana 2:1 z Szachtarem Donieck, która w dużej mierze jest zasługą dwóch kapitalnych strzałów z dystansu Rafała Augustyniaka. Lecąc do Armenii "Wojskowi" znajdowali się na musiku - potrzebowali punktów, by nie stracić szans na grę wiosną w Europie.
Legia poległa w Armenii. To już koniec szans na awans w Lidze Konferencji
Zaczęło się naprawdę obiecująco, bo Legia po golu Milety Rajovicia już w 3. minucie wyszła na prowadzenie. Polski zespół był o krok, by na przerwę schodzić z dwubramkowym prowadzeniem. Steve Kapuadi pokonał golkipera FC Noah, lecz sędzia nie uznał tego trafienia odgwizdując faul Rajovicia na bramkarzu.
Po przerwie jednak wszystko się załamało. Legia straciła dwie bramki i ostatecznie przegrała z FC Noah 1:2. Niedługo później nadeszło ostateczne potwierdzenie - Legia nie ma już najmniejszych szans na to, by znaleźć się na miejscach gwarantujących grę w fazie play off. Ostatni mecz z gibraltarskim Lincoln Red Imps będzie już tylko i wyłącznie spotkaniem o honor.
Legia tym samym już na pewno będzie najgorszym z polskich klubów, które w tym sezonie grają w fazie ligowej Ligi Konferencji. Trzeci w tabeli Raków Częstochowa ma realne szans na to, by znaleźć się w najlepszej ósemce i znaleźć się od razu w 1/8 finału. Bliskie gry wiosną w europejskich pucharach są również Jagiellonia Białystok i Lech Poznań.
Jan Tomaszewski bez pardonu po porażce Legii Warszawa. Wprost wskazuje winnych
W Polsce porażka Legii z FC Noah została wprost odebrana jako kompromitacja. W podobnym tonie na łamach "Super Expressu" wypowiedział się Jan Tomaszewski. Były bramkarz reprezentacji Polski, medalista mistrzostw świata z 1974 roku bez pardonu ocenił postawę Legii.
- Legia gra kompletne zero. I to naprawdę kompletne zero. I nawet zwycięstwo z Lincolnem nic nie pomoże, bo już są wyeliminowani. Tyle tylko, że muszą w meczu z Piastem Gliwice się zrehabilitować, wygrać ten mecz, żeby nie być na przedostatnim miejscu w tabeli - ocenił Tomaszewski.
- To, co się tam w środku dzieje, świadczy o tym, że atmosfera w tym klubie, jeśli chodzi o sztab szkoleniowy, o dyrektorów sportowych, w ogóle o tych ludzi, którzy zajmują się drużyną, nie istnieje - dodał po chwili były bramkarz reprezentacji Polski.
Wielu komentatorów oraz kibiców od lat za problemy Legii obwinia jej właściciela Dariusza Mioduskiego. Tomaszewski niejako stoi w opozycji do tych opinii, broniąc w pewnym stopniu Mioduskiego. Jego zdaniem wina leży po stronie jego doradców.
- Ja bym jego naprawdę nie winił, bo on robi wszystko, żeby ta drużyna grała, wszystko akceptuje. Ktoś mu podpowiada i ci doradcy niestety powinni ponieść konsekwencje. Kto mu podpowiedział Iordanescu? To trzeba zmienić doradców. Niestety i tutaj jest cały pies pogrzebany - podsumował Tomaszewski.
W 2025 roku Legia rozegra jeszcze dwa spotkania. W najbliższą niedzielę rozegra zaległy mecz z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice. W najbliższym tygodniu stołeczną drużynę czeka "ostatni taniec" w europejskich pucharach i wspomniana już potyczka z Lincoln Red Imps.
Zobacz również:













