Jagiellonia osłabiona przed meczem Ligi Konferencji. Będą musieli zagrać bez swojej gwiazdy
Jagiellonia Białystok w czwartek rozegra kolejne spotkanie w fazie ligowej Ligi Konferencji. Niepokonanych w tym sezonie europejskich pucharów Białostoczan czeka potyczka z KuPS Kuopio. Wicelider Ekstraklasy do potyczki z Finami przystąpi ogromnie osłabiona. W czwartkowy wieczór Adrian Siemieniec nie będzie mógł liczyć na pomoc swojej największej gwiazdy. Wszystkiemu winne są wydarzenia z ostatniego meczu w Macedonii Północnej.

W ostatni weekend kibice Jagiellonii Białystok musieli obejść się smakiem. Niedzielny mecz wicelidera Ekstraklasy z GKS-em Katowice został odwołany z powodu warunków atmosferycznych. Zalegający na murawie śnieg okazał się przeszkodą nie do pokonania, przez co sędzia Wojciech Myć po konsultacji z drużynami oraz delegatem podjął decyzję o odwołaniu tego spotkania.
"Jagę" czeka teraz kolejne wyzwanie w rozgrywkach Ligi Konferencji. Białostoczanie w tym sezonie europejskich pucharów są jedynym polskim zespołem, który na arenie międzynarodowej pozostał dotychczas niepokonany. Drużyna prowadzona przez Adriana Siemieńca na inaugurację wygrała 1:1 z Hamrun Spartans, a w dwóch kolejnych potyczkach zremisowała 1:1 z RC Strasbourg oraz Shkendiją Tetovo.
Kolejnym wyzwaniem dla Jagiellonii będzie starcie z fińskim KuPS Kuopio, którego ważnym zawodnikiem jest doskonale znany z boisk Ekstraklasy Piotr Parzyszek. Czwartkowy rywal Jagiellonii podobnie jak polski zespół po trzech spotkaniach fazy ligowej Ligi Konferencji ma na koncie pięć punktów.
Jagiellonia z Finami będzie musiała radzić sobie bez największej gwiazdy. Wszystkiemu winne kartki
Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Siemieniec nie ukrywał bojowego nastawienia, zwracając przy okazji uwagę na dość niekorzystny dla jego zespołu terminarz spotkań. - Za nami prawie miesiąc bez grania w domu. Po raz ostatni u siebie zagraliśmy 2 listopada z Rakowem, a to 25 dni bez meczu domowego. Myślę, że kibice, dziennikarze, zawodnicy, sam, sztab, cały klub jesteśmy dzisiaj głodni meczu u siebie, naszych trybun i wszyscy nie możemy się doczekać, żeby się tu zaprezentować po raz przedostatni w tym roku - zdradził Siemieniec.
Mówiąc o ewentualnych absencjach szkoleniowiec Jagiellonii wskazał jedynie na Alejandro Cantero. Rehabilitacja 25-letniego hiszpańskiego pomocnika postępuje, lecz Siemieniec w dalszym ciągu nie może skorzystać z jego usług.
Jagiellonia w starciu z KuPS Kuopio będzie jednak pozbawiona swojej największej gwiazdy. Nie chodzi o problemy zdrowotne, a o kwestie dyscyplinarne. Jesus Imaz w meczu ze Shkendiją Tetovo otrzymał dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę, co wyklucza go z gry przeciwko Finom. - Jesus to jest jeden z zawodników, których najtrudniej zastąpić w naszym zespole. No jakiś tam ból głowy mam - przyznał Siemieniec w odpowiedzi na pytanie dziennikarza.
Jesus Imaz bez cienia wątpliwości jest najcenniejszym zawodnikiem w zespole Siemieńca. Wkład Hiszpana w sukcesy "Jagi" jest niepodważalny. 35-latek w tym sezonie już 12-krotnie wpisywał się na listę strzelców. Bez dubletu Imaza Jagiellonia nie zremisowałaby 2:2 z Silkeborgiem i nie przeszłaby do kolejnej rundy eliminacji. Trafienie Hiszpana dało "Jadze" jednobramkowe zwycięstwo nad maltańskim Hamrun.
Mecz Jagiellonii z KuPS Kuopio zostanie rozegrany 27 listopada o godz. 21:00 w Białymstoku. Relację z tego spotkania będzie można śledzić w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:













