Piłkarze GKS-u Katowice mają o czym myśleć, wracając na Śląsk po meczu z Hapoelem Tel-Awiw. O ile drużyna z Izraela wydawała się lepsza na tle Katowiczan, to tak naprawdę obie bramki dla Hapoelu padły po błędach i prezentach podopiecznych trenera Rafała Góraka.
Wynik spotkania i sam jego przebieg to nie jedyne, o czym z pewnością będzie się mówiło po spotkaniu eliminacji Ligi Europy w w Miszkolcu na Węgrzech. W pewnym momencie na murawie pojawił się pewien mężczyzna, który postanowił uklęknąć przed polem karnym Hapoelu, będąc zwróconym w kierunku bramki Katowiczan. Nieśmiało, bardzo powoli w jego kierunku zaczęli kierować się stewardzi.
Zanim zdążyli oni dojść do mężczyzny, ten wstał, pokłonił się kilkukrotnie przed trybuną za bramką i zaczął podążać w kierunku linii bocznej. Wszystko pokazał na nagraniu Rafał Kędzior z redakcji "TVP Sport".
Mijając stewardów, intruz nie zszedł jednak z płyty boiska, a zaczął "dyrygować" kibicami znajdującymi się w pobliżu, przy akompaniamencie gwizdów. Stewardzi w dalszym ciągu nie spieszyli się z usunięciem go z boiska. A to był dopiero początek.
Kolejne nagranie opublikowane przez Rafała Kędziora pokazuje, jak stewardzi uczestniczą w bójce, ale nie z jednym, a z dwoma mężczyznami, pomiędzy którymi doszło już do szamotaniny. Ostatecznie, po dotarciu posiłków na miejsce, udało się rozdzielić obu mężczyzn.
W obecnej sytuacji ciężko stwierdzić, czy sprawie będzie przyglądać się UEFA. Europejska federacja niechętnie, z opóźnieniem i ze skandlicznym skutkiem w przeszłości przyglądała się sytuacjom, które miały miejsce z udziałem kibiców izraelskiej ekipy - mowa tu o incydencie z bulwersującym transparentem kibiców Maccabi Hajfa w meczu z Rakowem Częstochowa.
Rewanżowe spotkanie pomiędzy GKS-em Katowice i Hapoelem Tel-Awiw rozegrane zostanie 12 sierpnia w Katowicach.













