Gol Jagielonii w 100. minucie zmienił wszystko, nie gryźli się w język. "Brutalność"
Jagiellonia Białystok w ostatniej chwili uratowała remis w czwartkowym meczu 3. kolejki fazy ligowej Conference League. Gola na wagę punktu zdobył w 10. minucie doliczonego czasu gry Sergio Lozano. Jak można się domyślać, macedońskie media żałują, że Shkendija nie dowiozła zwycięstwa do końca. Mówią o zrządzeniu losu, brutalności futbolu, niejako nie doceniając ofensywnej szarży "Jagi".

Jagiellonia Białystok pozostaje niepokonana w Lidze Konferencji 2025/26. Po trzech kolejkach ma na koncie pięć oczek. Do zwycięstwa nad Hamrun Spartans FC i podziale punktów z RC Strasbourg w czwartek doszedł remis z mistrzem Macedonii Skhendiją. Jak można się domyślać, tamtejsze media gorzko zareagowały na gola w 100. minucie autorstwa Sergio Lozano. Drużyna Adriana Siemieńca nie zagrała wielkiego meczu, ale rzutem na taśmę pozbawiła oponenta zwycięstwa.
Jagiellonia w ostatniej sekundzie odebrała Shkendiji chwałę
"Shkendija była o krok od wielkiego zwycięstwa nad polską Jagiellonią, ale los zdecydował inaczej. Po objęciu prowadzenia drużyna Jetona Beqiriego grała pewnie i stworzyła kilka kolejnych okazji, by zapewnić sobie zwycięstwo. Jednak brakowało skuteczności, a futbol po raz kolejny pokazał swoją brutalność" - czytamy.
Wydaje się, że w tych słowach jest za mało uznania dla szarży "Jagi" w końcówce. Akcja bramkowa była przecież rozegrana bardzo efektownie.
Macedońskie media po remisie Jagiellonii w Skopje: "Uratowała się"
"Wszyscy oczekiwali końcowego gwizdka i zasłużonych trzech punktów dla reprezentanta Macedonii. Dzięki bramce polska drużyna 'ukradła' punkt w Tetowie, a Shkendija pozostała z gorzkim posmakiem. To był mecz, w którym grała lepiej, ale nie potrafiła zakończyć go tak, jak chciała" - dodał dziennikarz wspomnianej strony.
Jak spotkanie na Stadionie Narodowym w Skopje podsumował z kolei portal mld.mk? "Wydawało się, że podopieczni Beqiriego odniosą swoje drugie zwycięstwo w europejskich pucharach, ale mecz zakończył się tragicznie dla mistrza Macedonii. Jagiellonia nawet po stracie gola wyglądała na bezsilną, a uratowała się w 100. minucie" - podkreślił redaktor.
Zespół Siemieńca zajmuje na półmetku rywalizacji 14. miejsce w 36-zespołowej tabeli, a Macedończycy 21. W takim przypadku obie drużyny trafiłyby do rundy play-off (nieoficjalnie zwaną 1/16 finału) rozgrywanej w lutym, by walczyć o awans do 1/8 finału.













