Europejska klęska Legii, a teraz takie słowa. Zero litości. Trener i jeden z piłkarzy pod ostrzałem. "Zero"
Legia Warszawa przegrała z FC Noah (1:2) i definitywnie straciła szansę na awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji. Tomasz Hajto nie miał litości dla trenera oraz jednego z zawodników stołecznej drużyny. - Żal mi się nad nim pastwić, bo wygląda, jakby grał w piłkę za karę - przyznał.

Legia Warszawa znajduje się w kryzysie od kilku tygodni. "Wojskowi" liczyli w czwartek na przełamanie w starciu z FC Noah. Początek spotkania w Armenii mógł napawać optymizmem. Błąd gospodarzy w obronie wykorzystał Mileta Rajović, który wyprowadził Legię na prowadzenie. Po przerwie drużyna prowadzona przez Inakiego Astiza kompletnie się posypała. Najpierw Kacpra Tobiasza pokonał Matheus Aias, a w 84. minucie uczynił to Nardin Mulahusejnović, który ustalił wynik spotkania. - Prawda jest taka, że w drugiej połowie przestaliśmy grać - powiedział na antenie Polsatu Sport trener Legii.
Klęska Legii w Lidze Konferencji. Hajto nie miał litości
Eksperci nie zostawili suchej nitki na warszawskim zespole. Tomasz Hajto w mocnych słowach odniósł się do trenera oraz jednego z piłkarzy.
- Do tej pory nie winiłem Astiza. Teraz powiem, że jeśli on ma licencję UEFA i kończył kurs, a w ostatnich meczach Vinagre robi to, co robi, czyli w sześciu spotkaniach był winny utracie 5-6 bramek. To jak można go w ogóle wystawić w pierwszym składzie? Na co liczył trener? Że przestanie popełniać te błędy? - irytował się na antenie Polsatu Sport.
Były reprezentant Polski kontynuował swoją wypowiedź na temat Rubena Vinagre. - Żal mi się nad nim pastwić, bo wygląda, jakby grał w piłkę za karę. Zero zaangażowania, zero serducha. Przypuszczam, że jakbym z nim grał, to w przerwie meczu sam bym go zmienił. Nie wytrzymałbym, by dłużej na to patrzeć - dodał.
Tym samym Legia straciła ostatecznie szansę na to, by wiosną zagrać w europejskich pucharach. Stołeczny klub nie jest już w stanie odrobić czteropunktowej straty do pierwszej z lokat pozwalającej walczyć w fazie play off.
W czwartek (18 grudnia) zmierzy się na własnym stadionie z Lincoln Red Imps. Będzie to pożegnanie warszawian z tegoroczną edycją Ligi Konferencji.













