Dramat Rakowa we Włoszech, ale co się stało później. Trener przemówił. Zero wątpliwości
Raków Częstochowa przegrał z Fiorentiną 1:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. O wyniku zadecydował rzut karny w doliczonym czasie gry. Tuż po meczu piłkarze spod Jasnej Góry byli wściekli. Trener Łukasz Tomczyk ocenił postawę swojej drużyny i przyznał, że czeka na rewanż, w którym jego podopieczni mogą odwrócić losy dwumeczu.

Dwa polskie kluby rywalizują w 1/8 finału Ligi Konferencji. Lech Poznań przegrał na własnym stadionie z Szachtarem Donieck. Z kolei Raków Częstochowa udał się do Florencji na mecz z Fiorentiną. - "Po kiepskiej pierwszej połowie w drugiej części gry przedstawiciel Ekstraklasy niespodziewanie objął prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli błyskawicznie, a w samej końcówce wykorzystali rzut karny i wygrali 2:1" - relacjonował na łamach Interii Michał Chmielewski.
Czujemy niedosyt i złość
Trener Rakowa przemówił po meczu. Tak ocenił występ we Florencji
Dla "Medalików" szczególnie bolesna jest strata gola z rzutu karnego w doliczonym czasie gry. - Towarzyszą mi różne emocje. Nie wygraliśmy, a jesteśmy w klubie, który chce wygrywać wszystko. Z drugiej strony, wiemy, z kim graliśmy, co oferuje włoska piłka, a daliśmy radę. Myślę, że już w rewanżu pokażemy, że wyciągnęliśmy wnioski, odrobiliśmy lekcję. Po pierwszym meczu jest nieco łatwiej, bo poznaliśmy "na żywo" rywala - skomentował.
Trener Rakowa podkreślił, że w rewanżu zrobią wszystko, aby odwrócić losy dwumeczu. W swojej wypowiedział, zaznaczył że jego zespół potrzebował trochę szczęścia.
- Przy pierwszym golu Fiorentiny wyglądało tak, jakby strzelcowi piłka "zeszła" z nogi. O rzucie karnym decydowały centymetry. Było widać siłę ligi włoskiej i ogranie gospodarzy w europejskich pucharach. Ale też piłkarze czują, że w rewanżu będziemy mieli swoje momenty i musimy wierzyć - dodał.
Tomczyk podziękował także kibicom Rakowa za doping na stadionie. - Było ich słychać na tym dużym stadionie. Pokonali długą drogę, by z nami być, zrobili wszystko, by nam pomóc. Wierzę, że u siebie się zjednoczymy, pokażemy trochę polskiego charakteru, siły i przejdziemy dalej - podkreślił.
Rewanż Raków - Fiorentina zostanie rozegrany 19 marca w Sosnowcu o godz. 18:45.













