Dramat kapitana Rakowa, wszystko w kluczowym meczu. Nie było wyjścia
19 marca przyszedł czas na rewanż w rywalizacji Rakowa Częstochowa z Fiorentiną w 1/8 finału Ligi Konferencji - i trzeba przyznać, że potyczka ta dość szybko zaczęła układać się nieco nie po myśli "Medalików". Ekipa trenera Łukasza Tomczyka musiała bowiem dokonać pierwszej, wymuszonej zmiany już w 19. minucie - wszystko z powodu kontuzji swego kapitana...

Raków Częstochowa dzięki swojej dobrej postawie w fazie ligowej Ligi Konferencji przedarł się bezpośrednio do 1/8 finału rozgrywek, a tam na "Medaliki" czekało już naprawdę konkretne wyzwanie.
Los postawił przed "Czerwono-Niebieskimi" bowiem dwumecz z drużyną Fiorentiny, która choć obecnie przechodzi przez swoisty dołek formy, to jednak wciąż ma w sobie potencjał na wielkie granie.
Pierwsza odsłona konfrontacji zakończyła się triumfem "I Violi" 2:1, a to oznaczało, że w rewanżu można się było jeszcze spodziewać naprawdę wielkich emocji. Do drugiej potyczki doszło 19 marca w Sosnowcu i... na Raków dość prędko spadł swoisty "cios".
Liga Konferencji. Dramat Frana Tudora, zszedł z boiska już w 19. minucie
Już po niespełna 20 minutach trener Łukasz Tomczyk był zmuszony dokonać pierwszej zmiany - murawę opuścił kapitan zespołu, Fran Tudor, który doznał - najwyraźniej - urazu kolana. Futbolista przez chwilę leżał na boisku, ale prędko stało się oczywiste, że sprawy nie załatwi tu doraźna interwencja medyków.
Chorwat został zastąpiony przez Ariela Mosóra, a cała sytuacja była dla niego bez wątpienia wielkim dramatem w obliczu faktu, że nie mógł w pełni wesprzeć swego klubu w tak istotnych okolicznościach.
Liga Konferencji. Walka o puchar potrwa do końca maja
Triumfator dwumeczu Raków - Fiorentina zmierzy się w ćwierćfinale Ligi Konferencji z lepszą ekipą z pary Crystal Palace - AEK Larnaka. Finał LK zaplanowano na 27 maja, a odbędzie się on na Red Bull Arena w Lipsku.












