Decyzja UEFA zmieniła wszystko. Kilkaset osób na meczu Rakowa? To możliwe
Wskutek wojny i związanym z tym niebezpieczeństwem UEFA w październiku 2023 r. odwołała wszystkie mecze rozgrywane pod swoją egidą na terenie Izraela, nakazując drużynie Maccabi Hajfa grę w pucharach poza granicami kraju. Spotkania przenoszono m.in. na Cypr i Węgry. Pierwsze dwa mecze w tych krajach odbyły się bez publiczności z obawy o zamieszki. Później otwarto obiekty, ale frekwencja nie rzuca na kolana. W poprzedniej rundzie eliminacji LK na "domowy" mecz tej drużyny przyszły 244 osoby. 14 sierpnia zespół przyjmie Raków Częstochowa w Debreczynie, gdzie spodziewani są kibice z Polski.

Powyższe zdjęcie pochodzi z 5 października 2023 roku, gdy fanatyczni kibice Maccabi zagrzewali swoich ulubieńców do walki na boisku przeciwko Panathinaikosowi. Mecz Ligi Europy odbył się w Hajfie, zakończył się bezbramkowym remisem. Dwa dni później w Izraelu doszło do tzw. Czarnej Soboty. Terroryści Hamasu przeprowadzili zmasowany atak na Izrael, zginęło kilkaset osób, w tym cywili. Izraelski Gabinet Bezpieczeństwa w nocy z soboty na niedzielę zdecydował, że kraj oficjalnie jest w stanie wojny. To doprowadziło do zmian geopolitycznych na świecie, wpłynęło też na sport.
UEFA już w niedzielę 8 października zareagowała, odwołując wszystkie mecze rozgrywane w najbliższym czasie pod jej egidą na terenie tego państwa. Dotyczyło to między innymi spotkania eliminacji Euro 2024, starć w ramach kwalifikacji mistrzostw Europy U-21 oraz miniturnieju eliminacyjnego do EURO U-17. Jedenaście dni później europejska centrala zdecydowała, że podtrzymuje zakaz do odwołania. Maccabi Hajfa i Maccabi Tel-Awiw zostały poproszone o znalezienie zastępczych stadionów poza granicami kraju, by tam grać mecze europucharowe.
Po dokładnej ocenie aktualnej sytuacji w zakresie bezpieczeństwa i ochrony na całym terytorium Izraela, Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował, że do odwołania w Izraelu nie będą rozgrywane żadne mecze UEFA. Izraelski Związek Piłki Nożnej i jego kluby Maccabi Haifa FC i Maccabi Tel-Aviv zostały poproszone o zaproponowanie alternatywnych stadionów poza terytorium Izraela, na których rozgrywane będą mecze u siebie tak długo, jak decyzja ta pozostaje w mocy
Zespół z Hajfy w listopadzie 2023 r. zagrał dwa pierwsze mecze "domowo-wyjazdowe" na Cyprze i Węgrzech, odpowiednio na AEK Arenie oraz Puskas Arenie. Władze obu państw bały się zamieszek i nie wpuściły na trybuny kibiców. W lutym 2024 r. przyszło kolejne spotkanie Maccabi, tym razem na Bozsik Arenie w Budapeszcie. Tym razem fani mogli pojawić się na trybunach, ale co zrozumiałe, z powodu odległości z Izraela na Węgry nie było ich zbyt wielu, dokładnie 1274. Marcowy rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Konferencji przeciwko Fiorentinie przyciągnął na ten obiekt 1589 osób.
Zespół wtedy odpadł z rozgrywek. Jego kolejny mecz "europejski" datuje się na 25 lipca 2024 r., wtedy na stadion Varkerti Stadion w węgierskim mieście Kisvarda przyszło... 270 fanów. Nie pomógł fakt, że w 2. rundzie eliminacji LK rywalem był azerski Sabah FC.
Maccabi Hajfa - Raków w węgierskim Debreczynie. Kibice z Polski uratują frekwencję?
Maccabi wtedy pożegnał się z eliminacjami. Wrócił do europejskiego grania kilkanaście dni temu. 31 lipca wrócił na wspomniany Varkerti Stadion. Frekwencja była podobna jak dwanaście miesięcy wcześniej - przyszło 244 fanów. Przeciwnik - Tarpieda Żodzino - był z Białorusi, więc rewanż nie mógł zostać przeprowadzony u naszych wschodnich sąsiadów, miał miejsce na Haladas Sportkomplexum w Szombathely (rzecz jasna na Węgrzech). Był to więc "egzotyczny" dwumecz.
Gdzie izraelski zespół przyjmie Rakowa Częstochowa 14 sierpnia? Na Nagyerdei Stadion, czyli także na Węgrzech, tym razem w Debreczynie. Obiekt ma 20 tysięcy miejsc, ale trudno spodziewać się tłumów. Z pewnością podopieczni Marka Papszuna nie będą "straszeni" mocną oprawą kibiców Maccabi, taką jak na głównym zdjęciu tego artykułu.
Na pewno nie zabraknie kibiców z Polski, prowadzone były zapisy na wyjazd.











