W ubiegłym sezonie Jagiellonia Białystok dzielnie walczyła w Lidze Konferencji, zatrzymując się jednak na 1/16 finału, gdzie uległa Fiorentinie. Ekipa z Florencji potrzebowała dogrywki, aby wyrzucić Białostoczan z rozgrywek.
Wcześniej, jeszcze w fazie ligowej, w Białymstoku zameldowała się ekipa Rayo Vallecano - późniejszy finalista Ligi Konferencji. Wtedy jeszcze z niewiele osób mogło zakładać, że jeden z piłkarzy "Los Vallecanos", który odegrał kluczową rolę w spotkaniu, stanie się bohaterem wielkiego transferu do Anglii.
Mowa tutaj o Pepie Chavarrii, hiszpańskim lewym obrońcy. Kiedy 11 grudnia ubiegłego roku "Jaga" remisowała 1:1 z Rayo, Chavarria podał piłkę na lewym skrzydle do Pacha, a Urugwajczyk zaskoczył bramkarza Białostoczan centro-strzałem na bliski słupek i dał prowadzenie Rayo, ustalając tym samym wynik spotkania na 2:1 dla madryckiej ekipy.
Doświadczony, bo już 28-letni zawodnik, podczas swoich wystepów w poprzednim sezonie, skupił na sobie uwage Xabiego Alonso, który przejął ekipę "The Blues" przed kilkoma miesiącami. I właśnie został nowym zawodnikiem angielskiego giganta.
Londyńska ekipa poinformowała za pośrednictwem swojej strony interenetowej, że ustalono warunku transferu z Rayo oraz kontraktu z samym zawodnikiem, a kwota odstępnego została ustalona na 19 mln euro - czyli ponad 80 mln złotych.
Sam zainterosowany podpisał z kolei z "The Blues" umowę, która ma obowiązywać do końca czerwca 2031 roku. W ten sposób Chavarria ma być jednym z zawodników, którzy wypełnią lukę na lewej obronie, którą stworzył Marc Cucurella odchodząc do Realu Madryt w czasie mistrzostw świata.
Transfer do Chelsea to zdecydowanie największy angaż w karierze Hiszpana, który do tej pory grywał m.in. w Realu Saragossa i Rayo Vallecano. W budowie swojej pozycji bezsprzecznie pomogły mu świetne występy w Lidze Konferencji w poprzednim sezonie, w tym występ w Białymstoku.














