A jednak to nie były plotki ws. Pululu. Władze klubu ujawniły, "umówiliśmy się"
Afimico Pululu to dziś nie tylko jedna z największych gwiazd Jagiellonii Białystok, ale również całej Ekstraklasy. Fani z Podlasia z niecierpliwością czekają na wieści w sprawie przyszłości napastnika, którego umowa z "Jagą" obowiązuje do końca obecnego sezonu. Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy klubu ujawnił w rozmowie z "TVP Sport", jak wygląda obecnie sytuacja z Pululu, tuż przed meczem w Lidze Konferencji.

Świetna dyspozycja Jagiellonii Białystok w ostatnich miesiącach - zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach sprawiła, że nie brakowało chętnych na wyciągnięcie z podlaskiej ekipy kolejnych zawodników. Kibice "Jagi" mogli więc drżeć przede wszystkim o przyszłość Jesusa Imaza i Afimico Pululu.
Drugi z zawodników ma kontrakt ważny do końca obecnego sezonu i jeżeli władze klubu szybko nie podejmą odpowiednich działań, napastnik z Demokratycznej Republiki Konga będzie mógł już w styczniu rozmawiać z innymi klubami o potencjalnym zatrudnieniu. Nic więc dziwnego, że o przyszłość Pululu został zapytany dyrektor sportowy ekipy z Podlasia.
Jagiellonia gra w Lidze Konferencji, a tu głośno o Pululu. Jest głos z klubu
Łukasz Masłowski w rozmowie z "TVP Sport" jasno dał do zrozumienia, że Jagiellonia podjęła już odpowiednie kroki i pracuje nad rozwiązaniem kwestii Pululu, która będzie satysfakcjonowała białostocką ekipę.
- Umówiłem się z Afimico, że wkrótce usiądziemy ponownie do negocjacji. Oczywiście mam poczucie tego, że on dochodzi do momentu, w którym chciałby spróbować czegoś nowego i to jest dla mnie też zrozumiałe. No ale chciałbym znaleźć takie rozwiązanie, żeby wszystkie strony były zadowolone - ujawnił dyrektor sportowy Jagiellonii.
Napastnik z Demokratycznej Republiki Konga przyszedł do "Jagi" latem 2023 roku na zasadzie wolnego transferu i Masłowski nie ukrywa, że Pululu ma prawo odejść również jako wolny zawodnik.
- Też uważam, że dzisiaj warto pytać się o to samego Afiego, bo to musi być dzisiaj wola dwóch stron. A to, że wola z naszej strony jest na to, żeby ten kontrakt przedłużyć, to jest to jasne - dodał.
W chwili dołączenia do Jagiellonii Pululu był wyceniany na pół miliona euro. Obecnie "Transfermarkt.de" wylicza, że za napastnika można zainkasować aż 4 mln euro. Puszczenie go jako wolnego agenta, byłoby więc ogromną stratą finansową dla ekipy z Podlasia.












