Włosi pokłócili się o Polaka. Wszystko po tym, co zrobił w Lidze Europy. Tego jeszcze nie było
W czwartkowy wieczór Jan Ziółkowski znów znalazł się w podstawowym składzie AS Romy. Tym razem na mecz siódmej kolejki fazy ligowej Ligi Europy z VfB Stuttgart w Rzymie. Polak spędził na murawie godzinę, a jego zespół triumfował 2:0. Jak zdaniem włoskich dziennikarzy spisał się nasz rodak? Opinie są mocno podzielone.

W niedzielę Jan Ziółkowski całe spotkanie z Torino w Serie A przesiedział na ławce rezerwowych. Na szczęście Gian Piero Gasperini skorzystał z byłego piłkarza Legii w Lidze Europy, gdzie Roma w siódmej, przedostatniej serii gier mierzyła się z VfB Stuttgart na Stadio Olimpico.
Bohaterem czwartkowego meczu został Niccolo Pisilli. 21-latek dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, dzięki czemu Włosi pokonali przedstawiciela Bundesligi 2:0 i obecnie zajmują szóste miejsce w tabeli (15 pkt), które gwarantuje bezpośredni awans do 1/8 finału.
Tak Włosi ocenili występ Ziółkowskiego w Lidze Europy
Defensor reprezentacji Polski grał przez równą godzinę na samym środku trójosobowego bloku defensywy. Kiedy piłka była po stronie gospodarzy, zazwyczaj wybierał opcje bezpiecznych podań do najbliżej ustawionego kolegi. Nieco odważniejsze posłał w 40. minucie. Efekt był taki, że zanotował asystę drugiego stopnia przy otwierającym golu Pisilliego.
W defensywie Ziółkowski znów prezentował się świetnie. Wykonywał skuteczne wślizgi, agresywnie doskakiwał do rywali i kilkukrotnie wybijał piłkę głową z własnego pola karnego. Tak naprawdę zdarzyła mu się tylko jedna pomyłka - na przełomie 46. i 47. minuty przegrał fizyczny pojedynek z Denizem Undavem. Niemiec zdołał oddać groźny strzał, jednak na posterunku był bramkarz Romy, Mile Svilar.
W 60. minucie Polak został zmieniony przez Evana Ndickę. Jak Włosi ocenili występ naszego rodaka? "Wygrywa pojedynki z Undavem i nie podejmuje ryzyka. Decydująca interwencja na początku drugiej połowy przeciwko Mittelstadtowi" - pisze tamtejszy "Eurosport", gdzie Jan Ziółkowski otrzymał notę "7".
Na "6" 20-latek mógł liczyć od ekspertów tuttomercatoweb.com. "Gra solidnie na pozycji środkowego obrońcy w trzyosobowej obronie, starając się przewodzić atakowi pomimo młodego wieku i braku doświadczenia. Gra przeważnie dobrze, a Svilar pomaga mu nadrobić jedyny błąd" - czytamy.
O pół noty więcej Ziółkowski dostał od corrieregiallorosso.com. Okazuje się jednak, że nie wszyscy włoscy dziennikarze docenili młodego obrońcę za występ w Lidze Europy. Ocenę zaledwie "5,5" 20-latek otrzymał od corrieredellosport.it. "Undav wymknął mu się jak węgorz kilka razy w koszmarnym kwadransie. Za drugim razem trener sięgnął po N'Dickę z ławki" - odnotowano.
"Kiedy ma punkt odniesienia, świetnie wykonuje swoje zadanie. Na otwartej przestrzeni, jak na przykład w 36. minucie, kiedy Undav wyprzedza go, ma trudności z odczytaniem sytuacji. W drugiej połowie również ma lepsze i gorsze momenty: najpierw świetnie zamyka Fuhrica, a potem daje się ograć Undavowi, który wychodzi sam na sam ze Svilarem, ale na szczęście dla niego i dla Romy bramkarz broni" - pisze ilmessaggero.it., gdzie były zawodnik Legii także mógł liczyć na skromne "5,5".
W niedzielę Roma w hicie 22. kolejki Serie A zagra u siebie z Milanem.














