Do skandalicznych scen w Zabrzu doszło na kilkadziesiąt godzin przed pierwszym gwizdkiem arbitra. W środowy późny wieczór zamaskowane osoby fizycznie zaatakowali przebywających w jednym z lokali gastronomicznych sympatyków Ferencvarosu. Doszło do sporych zniszczeń, ponadto jeden z węgierskich kibiców w trakcie ucieczki złamał nogę. Kto wie jak zakończyłaby się wspomniana sytuacja, gdyby nie interwencja policji.
Przyjazd funkcjonariuszy sprawił, że zapanował spokój. Ale nie zakończył sprawy, ponieważ trwa poszukiwanie sprawców napadu. "Kibice z Węgier zabarykadowali się w restauracji, została ona obrzucona kamieniami, funkcjonariusze znaleźli także przed restauracją puste pojemniki po gazie łzawiącym" - opisywał asp. Sebastian Bijok z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu. Na komentarz zdecydowała się także węgierska strona.
Węgierska minister reaguje na wydarzenia z Zabrza. Połączyła się z konsulem
W mediach społecznościowych oświadczenie zamieściła Anita Orban, czyli osoba stojąca na czele Ministerstwa Spraw Zagranicznych. "Właśnie zakończyłam rozmowę telefoniczną z konsulem generalnym Węgier w Krakowie. To, co wydarzyło się w Zabrzu, jest szokujące i niedopuszczalne. Przed meczem grupa kibiców Ferencvarosu padła ofiarą ataku. W wyniku tego incydentu jeden z węgierskich kibiców odniósł obrażenia - złamanie kości piszczelowej - i obecnie przebywa w szpitalu w Zabrzu" - przyznała na wstępie.
"Zdecydowanie potępiam wszelkie formy przemocy. Wydarzenie sportowe powinno być okazją do wspólnego przeżywania emocji i pod żadnym pozorem nie może stać się areną przemocy" - dodała, a następnie poinformowała, że policja wciąż prowadzi czynności. Doszło do przesłuchań. Problem jednak w tym, iż nikt nie zgłosił zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. "W pracy pomagają również funkcjonariusze oddelegowani z Węgier" - zdradziła minister.
"Ambasada i Służba Konsularna pozostają w stałej gotowości, a my nadal bacznie śledzimy rozwój sytuacji" - podsumowała Anita Orban, która zapewne będzie nasłuchiwała kolejnych informacji z województwa śląskiego. Na trybunach od pierwszego gwizdka sędziego jest na szczęście spokojnie. Tekstowa relacja z meczu trwa w Interia Sport.










