To była "setka". Kadrowicz zaprzepaścił jedyną szansę Rakowa Częstochowa
Niestety, Raków Częstochowa przegrał swój pierwszy mecz fazy grupowej Ligi Europy z Atalantą Bergamo. Włosi pokonali mistrzów Polski 2:0, a przez zdecydowaną większość meczu podopieczni Dawida Szwargi nie potrafili stworzyć sobie żadnej dogodnej okazji. Ta nadeszła dopiero w 75. minucie meczu i mogła wlać jeszcze nadzieję na przynajmniej jeden punkt. Ben Lederman stanął wtedy "sam na sam" z bramkarzem i... zmarnował tę znakomitą okazję.

Raków Częstochowa notuje bardzo trudny początek fazy grupowej Ligi Europy. Mistrzowie Polski przegrali na wyjeździe z Atalantą Bergamo i nie potrafili zdobyć w tym spotkaniu nawet jednego gola.
Podopieczni Dawida Szwargi do 75. minuty nie zdołali stworzyć sobie nawet jednej dobrej okazji do strzelenia bramki. W końcu Ben Lederman dostał dobre otwierające podanie i stanął "sam na sam" z Juanem Musso.
Lederman zawiódł w decydującym momencie. Zmarnował "setkę"
Młody reprezentant Polski oddał bardzo słaby strzał i nie zdobył bramki w tej stuprocentowej sytuacji. Golkiper Atalanty Bergamo odbił piłkę nogą. Sytuacja ta miała miejsce przy stanie 2:0, a do końca meczu pozostało jeszcze przynajmniej 15 minut. Gdyby Lederman trafił do siatki, remis byłby w zasięgu Rakowa Częstochowa.
Tym razem Ben Lederman zawiódł w decydującym momencie. Możliwe, że już niedługo piłkarz ten otrzyma kolejne powołanie do reprezentacji Polski - tym razem od Michała Probierza. Za kadencji Fernando Santosa piłkarz Rakowa Częstochowa również jeździł na kadrę, ale nie zdążył zaliczyć debiutu w narodowych barwach.
W następnej kolejce fazy grupowej Ligi Europy Raków Częstochowa czeka bardzo ważny mecz ze Sturmem Graz - rywalem w walce o trzecie miejsce. Podopieczni Dawida Szwargi rozegrają to spotkanie w roli gospodarza (w Sosnowcu), więc zdobycie trzech punktów w tej sytuacji będzie dla nich obowiązkiem.













