Arkadiusz Milik jest zawodnikiem Juventusu od 2023 roku. Tylko w pierwszym sezonie wybiegał na murawę regularnie. W kolejnym nie zaliczył żadnego występu, a w poprzednim - tylko 34 minuty. W bieżącym cyklu ponownie pozostaje poza obiegiem.
To efekt trwających w nieskończoność problemów zdrowotnych. 32-letni napastnik przestał być postacią, z udziałem której można by budować jakąkolwiek strategię. Brak jego nazwiska na liście piłkarzy zgłoszonych do fazy zasadniczej Ligi Europy nie stanowi zaskoczenia.
Juventus zgłosił kadrę na Ligę Europy. Nie ma Milika, jest Grabara. To się musiało tak skończyć
Oprócz Milika na boczny tor odstawieni zostali także Edon Zhegrov, Daniele Rugani, a także kontuzjowani Khephren Thuram i Jeff Ekhator.
"Stara Dama" miała wystarczająco dużo czasu, żeby nauczyć się funkcjonować bez polskiego napastnika. W tej chwili graczami pierwszego wyboru, jeśli chodzi o snajperów, pozostają Randal Kolo Muani i - pozyskany w ostatnich dniach - Nick Woltemade.
W poprzednim sezonie Turyńczycy zakończyli rozgrywki Serie A dopiero na szóstej lokacie. Rozczarowanie było ogromne. Zamiast Ligi Mistrzów trzeba się będzie zadowolić fazą zasadniczą Ligi Europy.
Ekipa Luciano Spallettiego rozpocznie rywalizację w LE od domowej potyczki z NEC Nijmegen (17 września). W fazie ligowej czeka ją również konfrontacja z Realem Sociedad, Rennes, Omonią Nikozja, AZ Alkmaar, Ferencvarosem Budapeszt, Celtą Vigo oraz Hapoelem Beer Sheva.
Na liście graczy zgłoszonych do tej fazy zmagań znalazł się Kamil Grabara. Bramkarz reprezentacji Polski przebywa w Juventusie na wypożyczeniu z VfL Wolfsburg. Po tym sezonie "Bianconeri" będą mogli zdecydować się na transfer definitywny, korzystając z prawa pierwokupu.














