Remis do przerwy, a później piękny gol rezerwowego. Lech marzył o cudzie, ma czego żałować
Jeśli Lech Poznań marzył o awansie do Ligi Europy to w czwartkowy wieczór musiał liczyć na piłkarski cud. Ten się nie zdarzył, choć mistrzowie Polski pokazali się w Belgii z dobrej strony. Tuż na początku drugiej połowy wyszli na prowadzenie (2:1) za sprawą pięknego gola Leo Bengtssona. Na więcej ich nie było stać i jeśli mają czegoś żałować to pierwszego meczu w stolicy Wielkopolski, który przegrali z kretesem.

Lech Poznań pojechał do Belgii bez większych nadziei. Podopieczni Nielsa Frederiksena przed tygodniem zostali rozbici na własnym stadionie 1:5 i mieli tylko czysto iluzoryczne szanse na odrobienie strat. Przed tygodniem lechici byli statystami. Honorowego gola (na 1:1) strzelił Filip Jagiełło. - Jesteśmy świadomi tego, że potrzebujemy cudu, aby odwrócić losy tej rywalizacji. Nie jest na pewno tak, że będziemy chcieli od początku rzucić się na przeciwnika, bo to byłoby nierozsądne. Wychodzimy z założeniem, że zaczynamy to spotkanie od wyniku 0:0 i naszym celem jest zwycięstwo. Musimy bronić honoru klubu podczas tej rywalizacji. Jeśli jednak będziemy mieli dwa gole przewagi, to zrobimy wszystko, aby zmaksymalizować szanse na awans - powiedział trener Lecha na przedmeczowej konferencji.
Życia poznaniakom w tym sezonie nie ułatwiają kwestie zdrowotne. W pierwszym meczu z Genk urazu doznał Antonio Milić. Na liście niezdolnych do gry są także Radosław Murawski, Daniel Hakans, Patrik Walemark i Ali Golizadeh, Robert Gumny i Joel Pereira. Do Belgii nie poleciał także Mikael Ishak. Kapitan Lecha poczuł ból na jednym z treningów i nikt nie chciał ryzykować głębszego urazu przed kolejnymi ważnymi meczami.
KRC Genk - Lech Poznań. Rewanż miał być formalnością
Gospodarze od pierwszych minut kontrolowali przebieg boiskowych zdarzeń. Przez pierwsze dwa kwadranse nie zagrozili jednak poważnie bramce Bartosza Mrozka, ale gdy już to zrobili to od razu wyszli na prowadzenie. W 31. minucie na listę strzelców wpisał się Junya Ito, który wykorzystał pasywność obrońców Kolejorza. To nie pierwszy raz w tym sezonie, gdy defensorzy Lecha źle zachowali się we własnym polu karnym.
Poznaniacy przez większość pierwszej części meczu nie potrafili znaleźć się pod bramką gospodarzy. W 38. minucie nieoczekiwania w dogodnej sytuacji znalazł się Mateusz Skrzypczak, który oddał strzał wysoko nad poprzeczką bramki Tobiasa Lawala. Poznaniacy jednak chcieli pójść za ciosem i to im się udało. W 43. minucie prawie całą połowę gospodarzy z piłką przebiegł Kornel Lisman. 19-latek oddał mocny i zaskakujący strzał z ostrego kąta, którego nie był w stanie obronić bramkarz Genk.
Piękny gol Bengtssona ozdobą dwumeczu
Trener Frederiksen w przerwie postanowił dokonać dwóch zmian. Na placu gry zameldowali się Leo Bengtsson i Gisli Thordarson. Zajęli oni miejsce Luisa Palmy i Antoniego Kozubala. I to okazał się dobry ruch. Poznaniacy w 56. minucie wyszli na prowadzenie. Bengtsson świetnie przymierzył z rzutu wolnego, a piłka była poza zasięgiem bramkarza Genku.
Bengtsson był bardzo aktywy w ataku i w 71. minucie mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców. Skrzydłowy dopadł do piłki po złym podaniu obrońcy, ale strzelił minimalnie obok bramki. Gdyby w tym momencie na tablicy wyników było 3:1 to gospodarze mogliby powoli zacząć drżeć.
Czas działał na korzyść Belgów, ale nie chcieli oni schodzić z boiska jako pokonani. Drugi gol dla Genku wisiał w powietrzu. Dwie bardzo dobre okazje miał 17-letni Grek Konstantinos Karetsas. Zagrozić Mrozkowi próbował także Yira Sor, ale bramkarz poznaniaków nie kapitulował już do ostatniego gwizdka. Lech pozytywnym akcentem zakończył eliminacje, ale jesienią to Genk będzie występować w Lidze Europy. Poznaniacy po raz kolejny rywalizować będą w Lidze Konferencji, w której w sezonie 2022/23 dotarli do ćwierćfinału.
Losowanie fazy ligowej Ligi Konferencji zaplanowano na piątek (29 sierpnia), godz. 13:00. To wtedy Lech pozna swoich rywali. Pierwsze mecze zaplanowano na 2 października.








![Ekstraklasa: Korona - Jagiellonia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MLYD4WC126REL-C401.webp)
![Tenis: Polska - Ukraina w BJK Cup. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMB7856GSNVIW-C401.webp)


