Polak bez szansy na grę. Teraz w FC Porto mogą tego szczególnie żałować
FC Porto staje przed trudnym zadaniem. Polscy obrońcy najlepiej, żeby nie stracili bramki, za to ofensywa będzie musiała poradzić sobie bez polskiego pomocnika. Dziś rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Ligi Europy Nottingham Forest - FC Porto (godz. 21, transmisja w Polsat Sport Premium 1), w którym oczywiście zabraknie Oskara Pietuszewskiego.

To jedna z najciekawiej zapowiadających się dziś potyczek. W Lidze Konferencji wszystkie pierwsze mecze ćwierćfinałowe zakończyły się dwu- lub trzybramkowym zwycięstwem, podobnie jak dwa spotkania w Lidze Europy. Tylko w meczach SC Braga - Real Betis oraz właśnie FC Porto - Nottingham nie da się wskazać faworyta, bo oba zakończyły się 1:1.
Jan Bednarek i Jakub Kiwior stają dziś przed trudnym zadaniem, bo Nottingham do gry w europejskich pucharach wróciło po 30 latach i teraz nie zamierza zbyt wcześnie kończyć w nich udziału. Co prawda w Portugalii Anglikom dopisało szczęście (zdobyli bramkę po kuriozalnym trafieniu samobójczym), ale dzięki temu są w dobrej sytuacji przed rewanżem.
- Rozegraliśmy bardzo dobry mecz i stworzyliśmy mnóstwo okazji. Myślę, że kibicom z przyjemnością nas się oglądało. Jednak stracenie gola w taki sposób było rozczarowujące, mieliśmy pecha. Na chwilę straciliśmy pewność siebie, ale udało nam się wrócić i stworzyć więcej okazji. Mieliśmy ich mnóstwo, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać - podsumował pierwszy mecz Jan Bednarek.
W tej sytuacji kibice FC Porto tym bardziej żałują, że w dzisiejszym spotkaniu nie będzie mógł wystąpić Oskar Pietuszewski. Polak nie został zgłoszony do europejskich pucharów, a to właśnie na nim w dużej mierze opiera się siła ofensywna lidera portugalskiej ekstraklasy. Nawet jeśli Pietuszewski nie strzela bramek, to napędza ataki Porto.
Portugalczycy na stadion Nottingham wracają po niespełna pół roku, bo z Anglikami zmierzyli się także w trzeciej kolejce fazy ligowej. Tego spotkania miło jednak nie wspominają, bo przegrali 0:2, a oba gole stracili z rzutów karnych.
Ale czwartkowy mecz bardzo będzie się różnił zarówno od tamtej potyczki, jak i od spotkania sprzed tygodnia. Teraz priorytetem jest rozegranie świetnego meczu, zaprezentowanie się z jak najlepszej strony, a jeśli będziemy wystarczająco dobrzy, to awansujemy – podkreśla Francesco Farioli, trener FC Porto.
Nottingham Forest - FC Porto. Gdzie i kiedy oglądać mecz?
Dziś rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Ligi Europy Nottingham Forest - FC Porto. Początek o godz. 21, transmisja w Polsat Sport Premium 1.
PJ









![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)



