Oto powód porażki Barcelony. Xavi nie ma wątpliwości. "Inaczej może byśmy wygrali"
Awans do 1/8 Ligi Europy był dla Barcelony bardzo trudnym wyzwaniem i ostatecznie nie udało się go zrealizować. "Duma Katalonii" trafiła na Manchester United będący w bardzo dobrej dyspozycji. Dwumecz był jednak bardzo zacięty i jego losy ważyły się do ostatnich minut. Trener zespołu, Xavi Hernandez, po odpadnięciu wskazał główny powód porażki.

W rewanżu na Old Trafford wiele miało zależeć od Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik strzelił, co prawda, jedynego gola dla FC Barcelony, ale znowu nie zaprezentował swojej najlepszej formy, jaką błyszczał na początku sezonu.
Barcelona może mówić o wielkim pechu
Zadanie Polaka było utrudnione o tyle, że w spotkaniu rewanżowym z Manchesterem United nie zagrało jego trzech głównych partnerów przy konstruowania akcji ofensywnych - Pedri, Gavi i Ousmane Dembele.
Xavi Hernandez twierdzi, że to właśnie tutaj leży główny powód porażki zespołu z Katalonii. Hiszpan zwrócił uwagę głównie na brak Pedriego i Gaviego - przez ich absencję w pierwszym składzie "Barcy" musieli zagrać Franck Kessie i Sergi Roberto, którzy formą zdecydowanie ustępują dwóm młodym Hiszpanom.
- Bez wymówek, ale gdyby byli dziś z nami Pedri i Gavi, może byśmy wygrali. Nie możemy być zadowoleni, ale rywalizowaliśmy przeciwko wielkiej drużynie. Teraz trzeba skupić się na lidze i Pucharze Króla. (...) Oni daliby nam spokój, utrzymanie piłki, mniej strat... to dla nas kluczowi piłkarze. Sergi grał dobrze, Kessie bardzo dobrze, Frenkie i Busquets wykonali świetną pracę, ale Pedri i Gavi są dla nas niezwykle ważni.
FC Barcelona w tym sezonie nie mogła cieszyć się wielkim szczęściem w europejskich pucharach - ani w losowaniach, ani w kwestii kontuzji. W Lidze Mistrzów trafili na Inter Mediolan i Bayern Monachium, a ich obrona w kluczowym momencie została zdziesiątkowana przez plagę urazów. W 1/16 Ligi Europy trafili na najtrudniejszego rywala i tym razem z powodu kwestii zdrowotnych ucierpiała ich formacja ofensywna. Od tej pory "Duma Katalonii" rywalizuje już tylko na krajowym podwórku.
Zobacz również:












