Lech Poznań miał w tym roku wymarzoną ścieżkę do Ligi Mistrzów - gwarancję rozstawienia w każdej z czterech eliminacyjnych rund. A potknął się już na pierwszym rywalu, choć trzeba przyznać, że losował wyjątkowo niefartownie. Wpadł na mistrza Danii - Aarhus GF, najsilniejszą drużynę w stawce rywali. Tyle że skoro na wyjeździe wygrał 4:1, to powinien taką zaliczkę utrzymać także przed blisko 40-tysiącami własnych kibiców. A nie utrzymał, przegrał 1:4 po dogrywce, a później 3:4 w rzutach karnych.
"Kolejorz" spadł do eliminacji Ligi Europy, mierzył się z mistrzem Wysp Owczych KI Klaksvik. I też męczył się na swoim stadionie, wygrał tylko 1:0. W rewanżu rozgromił rywala na sztucznej trawie 5:0, ale kluczowe było to, co stało się w samej końcówce pierwszej połowy, jeszcze przy wyniku 1:0. Boisko opuścił kontuzjowany Mikael Ishak, kibice z Poznania od piątku do wtorku czekali na informacje dotyczące urazu kapitana. Pierwsze sygnały mówiły o możliwym naciągnięciu któregoś z mięśni, co wiązałoby się z przerwą - od jednego do czterech tygodni. W zależności od skali urazu.
Lech Poznań zagra w czwartek o fazę grupową Ligi Europy. Bez swojego kapitana
To badanie ultrasonografem Szwed przeszedł w poniedziałkowy wieczór. Diagnoza: uraz pierwszego stopnia w mięśniu dwugłowym - a to oznacza, że Ishak będzie wyłączony z ruchu przez trzy tygodnie. Gdyby naderwał mięsień, pauzowałby od sześciu do ośmiu tygodni.
Kontuzja oznacza, że nie wystąpi nie tylko w domowym spotkaniu z FC Thun (początek w czwartek o godz. 19), ale też w rewanżu.

Wykluczony jest też występ za dwa dni Leo Bengtssona i Filipa Jagiełły. Szwedzki skrzydłowy pauzuje od spotkania z Cracovią w pierwszej kolejce Ekstraklasy, wtedy został zmieniony w drugiej połowie. A Jagiełło doznał urazu w wyjazdowym meczu z Wieczystą. Obaj mają jednak wkrótce wrócić do pełnych treningów, wyjazd Polaka do Szwajcarii na rewanż jest bardzo prawdopodobny. Inaczej wygląda sytuacja z Joao Moutinho - lewy obrońca doznał kontuzji stopy, na razie nie otrzymał jeszcze zgody na treningi.
Lech czeka na informacje dotyczące Terry'ego Yegbe i Yannicka Agnero - obaj piłkarze powinni dziś dostać wizy i w środę wrócić z Afryki do Poznania. Jeśli tak się stanie, mogą znaleźć się w czwartek w kadrze meczowej na starcie z mistrzem Szwajcarii.













