W trzeciej rundzie eliminacji LE zmierzą dwa kluby - jeden z Węgier, drugi z Polski - z ogromnymi tradycjami i historią. Ferencvaros mistrzem kraju był 36 razy, a puchar zdobył 25 razy. Górnik to 14-krotny mistrz Polski, a po puchar sięgnął siedmiokrotnie. Także w europejskich pucharach oba zespoły rozegrały mnóstwo spotkań. Tu lepszy jest polski klub, bo grał w finale Pucharu Zdobywców Pucharów, choć oczywiście było to bardzo dawno (1970 rok). Dwa lata później klub z Budapesztu był w półfinale Pucharu UEFA.
Różnica jest taka, że Ferencvaros właściwie co sezon występuje w europejskich pucharach. W XXI wieku tylko kilka razy zabrakło go w Europie. A potrafił dotrzeć do fazy grupowej Ligi Mistrzów (2020-21), a także sześć razy do fazy grupowej i ligowej Ligi Europy. Zagrałteż w fazie ligowej LK. W poprzednim sezonie odpadł w 1/16 finału LE.
Górnik Zabrze daleko w rankingu
Dla Górnika w tym czasie to dopiero drugi występ w pucharach, a udało się wyeliminować tylko rywala z Mołdawii. Widać to też po miejscu w rankingu. To sprawia, że trafia na trudniejszych rywali. Fenerbahce w rankingu klubowym UEFA zajmuje 31. miejsce, a Ferencvaros 39.. Potencjalny kolejny rywal też jest wysoko - AS Monaco zajmuje 47. (ewentualny przeciwnik w Lidze Konferencji), a jedynie Trabzonspor (w Lidze Europy) jest 156.. Górnik zajmuje 187. miejsce.
Zdobywca Pucharu Węgier świetnie rozpoczął rozgrywki w europejskich pucharach. W pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy poradził sobie z Vojvodiną Novi Sad. Wygrał oba spotkania z serbską drużyną (2:1 i 3:0). W drugiej rundzie sprawił sporą niespodziankę, bo uporał się z holenderskim Twente Enschede. Już na wyjeździe wygrał 2:1, w rewanżu nie zabrakło emocji. Choć Ferencvaros grał przez godzinę w dziesiątkę, to prowadził 2:0, ale rywale w ciągu czterech minut wyrównali. Więcej jednak nie zdziałali.
- To mocny zespół. Mają doświadczonych zawodników i szczególnie z przodu dużo jakości. Jest nowy trener, znamy się osobiście, bo pochodzi ze Słowacji. Wiemy też jak gra. W Ferencvaros stosuje podobną taktykę, tyle że ma do tego lepszych piłkarzy. To trudny rywal i ten dwumecz będzie wyrównany - uważa Michal Gasparik
Nagroda dla zwycięzcy - Liga Konferencji
Choć Górnik odpadł z Ligi Mistrzów, to po dwumeczu z Fenerbahce pozostawił po sobie dobre wrażenie. Miał być łatwy awans Turków, a Zabrzanie bardzo wysoko zawiesili poprzeczkę i nastraszyli rywala. W Stambule przegrali tylko 0:1, a u siebie zremisowali 1:1.
- Nie myślę o wyniku. Po prostu chcemy pokazać się z dobrej strony tak jak z Fenerbahce. Popełniliśmy jednak dwa duże błędy i odpadliśmy z Ligi Mistrzów. Musimy zagrać jeszcze lepiej i przekonamy, czy to nam da w Budapeszcie remis czy zwycięstwo - zauważa trener Gasparik.
Szkoleniowiec obawia się warunków w trakcie spotkania. Węgry też zmagają się z falą upałów. Dziś w Budapeszcie ma być do 38 stopni Celsjusza, a w godzinie meczu nie będzie wiele chłodniej - przewidywana temperatura to 33 stopnie C. - Będzie ciężka pogoda dla obu zespołów i musimy być bardzo bardzo mądrzy, dobrze poruszać na tym boisku, żebyśmy mieli energię na cały mecz - dodaje trener Górnika.
Balazs Borbely, trener Ferencvarosu: - Ten mecz nie potrwa 90 minut, ale 180, więc nie możemy iść na całość. Wiem mniej więcej, czego możemy się spodziewać po przeciwniku, którego trenera znam osobiście. To racjonalny, pragmatyczny profesjonalista. Musimy być ostrożni, grać mądrze, ale zaprezentować się tak, by zapewnić sobie dobrą pozycję przed rewanżem. Zwycięzca zapewni sobie miejsce co najmniej w Lidze Konferencji. Obie drużyny dobrze o tym wiedzą i pierwszy mecz rozpocznie się właśnie w takim nastawieniu.
Zwycięzca awansuje do czwartej rundy eliminacji Ligi Europy. To jednocześnie będzie oznaczać, że ma zapewniony udział w fazie ligowej Ligi Konfernecji. Za ten awans ma zagwarantowane 3,17 mln euro od UEFA.




















