Nie udało się w środę, fiaskiem zakończyła się także czwartkowa podróż. Lech Poznań ma potężny problem, aby na czas dotrzeć na Wyspy Owcze, gdzie ma rozegrać rewanż w eliminacjach do Ligi Europy z KI Klaksvik.
Kłopoty Lecha Poznań. Mistrz Polski nie może dotrzeć na Wyspy Owcze
Pierwotnie drużyna miała wylecieć w środę, jednak z powodu złych warunków lot odwołano i przeniesiono na czwartkowy poranek. Konto w mediach społecznościowych Kolejorza tego dnia było niezwykle aktywne - co kilkanaście minut publikowano informacje i nagrania dotyczące podróży. Wyczekiwany komunikat ukazał się niedługo po 9:00.
Wtedy też mistrz Polski poinformował, że samolot na Wyspy Owcze wystartował. Lądowanie planowane było w okolicach 11:25. Niestety maszyna w połowie trasy zaczeła krążyć i jasne stało się, że nie wyląduje o czasie. Niedługo później można było już dojść do wniosku, że do Wyspach Owczych w ogóle nie dotrze.
W pewnym momencie sytuację samolotu, którym piłkarze Lecha Poznań lecieli na Wyspy Owcze na popularnej stronie "flightradar24.com" śledziło w jednym momencie ponad 7 tysięcy osób. Był to najczęściej sprawdzany samolot w całym serwisie.
Mistrz Polski musiał lądować w Norwegii. Jest oficjalny komunikat
Ostatecznie samolot został skierowany na lotnisko w Bergen, w Norwegii. "Meczyki.pl" w trakcie transmisji na żywo poinformowały, że ma to związek ze złymi warunkami panującymi na lotnisku w Tórshavn - wciąż spowija je gęsta mgła.
Moment prawdy Lewandowskiego w USA. To może go pogrążyć. "Odczuwa sporą presję"
Po przymusowym lądowaniu w Bergen Lech opublikował oficjalny komunikat. Poinformował w nim o szczegółąch sytuacji. Podkreślił też, że pozostaje w stałym kontakcie z UEFA. W grę wchodzi zatem zmiana godziny, a może nawet terminu spotkania.
Warunki atmosferyczne, które panują aktualnie na Wyspach Owczych, uniemożliwiły lądowanie naszego samolotu w Vágar. Zostaliśmy przekierowani do Bergen w Norwegii i tutaj będziemy czekać na decyzje odnośnie dalszej podróży. nPozostajemy w kontakcie z UEFĄ w sprawie dokładnej godziny oraz terminu rozegrania meczu.
Dla mistrza Polski trwa zatem wyścig z czasem. Mecz rewanżowy z Klaksvik miał rozpocząć się o godzinie 19:30.










