Książę William w Stambule. Wszystko by zobaczyć Polaka w akcji
Książę William już od wielu lat otwarcie przyznaje się do bycia zagorzałym fanem futbolu, a przede wszystkim klubu Aston Villa. Następca brytyjskiego trony nie mógł więc ominąć jednego z najważniejszych meczów drużyny Matty'ego Casha - finału Ligi Europy. Członek brytyjskiej rodziny królewskiej mimo wielu obowiązków wsiadł w samolot do Stambułu i zasiadł na trybunach, aby na żywo obejrzeć mecz "The Villans" z Freiburgiem.

Nie od dziś wiadomo, że sport odgrywa ogromną rolę w życiu członków brytyjskiej rodziny królewskiej. Nieżyjąca już królowa Elżbieta II uwielbiała jazdę konną, książę Filip natomiast swoją przygodę ze sportem zaczynał od hokeja i krykieta. To jednak nie koniec - podczas gdy królowa była patronką All England Lawn Tennis and Croquet Club (w 2016 roku na tym stanowisku zastąpiła ją księżna Kate), jej wybranek przez lata pełnił funkcję prezydenta Brytyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Rolę tę w 1986 roku przejęła jego córka, księżniczka Anna.
Królowa Elżbieta II i książę Filip miłością do sportu zarazili także swoje dzieci oraz wnuków. Król Karol III jest ogromnym fanem polo i krykieta, książę Harry chętnie obserwuje poczynania drużyn koszykarskich, a książę William mocno interesuje się futbolem. Następca brytyjskiego trony nie ukrywa, że szczególne miejsce w jego sercu zajmuje Aston Villa.
"Dawno temu, jeszcze w czasach szkolnych, postanowiłem na poważnie wejść w świat futbolu. Wszyscy wokół kibicowali wtedy Manchesterowi United albo Chelsea. Nie chciałem iść za tłumem. Chciałem mieć zespół, który byłby bliżej środka tabeli. Taki, który może dać mi więcej emocjonalnych momentów, zapewni mi taki rollercoaster" - wyjawił w 2015 roku w rozmowie z BBC książę William.
Książę William obecny na finale Ligi Europy
Na przestrzeni ostatnich lat brytyjski książę regularnie pojawiał się na meczach "The Villans", a finałowego meczu Ligi Europy z udziałem swojej ukochanej drużyny nie miał zamiaru ominąć. W środowy wieczór następca brytyjskiego trony pojawił się w Stambule, a następnie zasiadł na trybunach Tupras Stadium, aby wspierać podopiecznych Unaia Emery'ego.
W wyjściowym składzie po raz kolejny znalazł się Matty Cash, który z klubem z Birmingham związany jest od 2020 roku. Reprezentanta Polski z trybun wspiera jednak nie tylko członek brytyjskiej rodziny królewskiej - na mecz wybrały się bowiem także siostra piłkarza Hannah oraz ich szwagierka Lara.











