Katastrofa Lecha w Poznaniu, ale co tu zrobił Mrozek. Klasa [WIDEO]
Lech Poznań niestety nie zdołał nawiązać równej walki z KRC Genk w pierwszym starciu obu ekip w fazie play-off eliminacji Ligi Europy i uległ belgijskiemu zespołowi aż 1:5. Choć potyczka ta była bez dwóch zdań bolesna dla "Kolejorza", to drużyna z Wielkopolski miała też swoje dobre momenty - a takim był bez dwóch zdań popis Bartosza Mrozka przy obronie karnego podyktowanego pod koniec pierwszej połowy.

Piłkarze Lecha Poznań - jako mistrzowie Polski z sezonu 2024/2025 - swoją przygodę z eliminacjami europejskich pucharów rozpoczęli walcząc o Ligę Mistrzów. Niedawna porażka w dwumeczu z serbską Crveną Zvezdą sprawiła jednak, że klub z Bułgarskiej "spadł" o szczebel kwalifikacyjny niżej.
W fazie play-off el. Ligi Europy "Kolejorz" trafił na zespół KRC Genk i... niestety po pierwszym starciu z nim piłkarze Nielsa Frederiksena wyraźnie oddalili się od upragnionego awansu.
W czwartek "Niebiesko-Biali" zatriumfowali bowiem nad gospodarzami w Poznaniu aż 5:1 - kanonadę rozpoczął już w 10. minucie Patrik Hrosovsky, a zakończył ją w minucie 48. Michał Gurgul przez... swoją bramkę samobójczą. Były jednak i momenty dające Lechowi promyk nadziei.
Mrozek z fantastycznym refleksem przy rzucie karnym. Bramkarz Lecha zatrzymał dwa uderzenia rywala
Jednym z nich był oczywiście gol Filipa Jagiełły z 19. minuty, ale też i sytuacja z minuty 38., kiedy to Bartosz Mrozek nie tylko wybronił uderzenie Hyeon-Gyu Oha z wapna, ale też i... dobitkę Koreańczyka:
Oh mimo wszystko wkrótce potem tak czy inaczej wpisał się na listę strzelców, ale w tamtym fragmencie Mrozek bez dwóch zdań błysnął. Teraz przed golkiperem i jego kompanami z drużyny będzie stać skrajnie trudny, choć dalej nie niemożliwe do wykonania, zadanie.
Skomplikowana sytuacja Lecha Poznań. Kiedy kluczowy rewanż z Genk?
Rewanżowa potyczka Lecha z Genk odbędzie się w Belgii 28 sierpnia o godz. 20.00. W przypadku porażki w dwumeczu "Kolejorz" tak czy inaczej ma zagwarantowany udział w fazie ligowej Ligi Konferencji.











