Bezwzględna egzekucja w Bergamo. Finał Ligi Europy nie mógł się odbyć bez nich
Atalanta Bergamo pokonała Olympique Marsylia 3-0 w rewanżowym półfinale Ligi Europy i awansowała do bezpośredniego starcia o końcowy triumf. Bohaterem spotkania okazał się Ademola Lookman, który w pierwszej połowie otworzył wynik meczu, a po zmianie stron popisał się asystą. Ozdobą wieczoru była jednak fantastyczna bramka Matteo Ruggeriego. Włoska ekipa konsekwentnie zmierza po najcenniejsze trofeum w historii klubu.

W pierwszym spotkaniu padł remis 1-1. Przed rewanżem bukmacherzy nie mieli jednak dylematu, rolę faworyta przydzielając Atalancie Bergamo. I nie chybili. Przedstawiciel Serie A kontrolował przebieg rywalizacji, a jego awans do finału ani przez moment nie był zagrożony.
W początkowych fragmentach gry żadna ze stron nie pozwoliła sobie na moment dekoncentracji w defensywie. Bliżej otwarcia wyniku byli gospodarze. W 24. minucie w poprzeczkę z bliskiej odległości trafił Gianluca Scamacca, a dobitka głową Charlesa De Ketelaere'a padła łupem czujnego między słupkami Paua Lopeza.
Lookman architektem awansu do finału LE. Najpierw gol, później asysta
Po 30 minutach było już jednak 1-0. Tuż przed polem karnym do strzału złożył się Ademola Lookman i po chwili piłka znalazła się w siatce. Wyborowy snajper Atalanty miał w tej sytuacji sporo szczęścia - futbolówka zmieniła tor lotu po interwencji Samuela Gigota.
Krótko po zmianie stron Nigeryjczyk do bramki dorzucił asystę. Tym razem idealnie obsłużył wbiegającego w "szesnastkę" Matteo Ruggeriego. Ten huknął bez namysłu i trafił w samo "okienko". Uczta dla piłkarskich estetów.
W tym momencie z gości wyraźnie uszło powietrze. Trener Jean-Louis Gasset dokonał kompletu zmian, ale nie przyniosło to pożądanego rezultatu. Ekipa z Marsylii nie miała żadnego pomysłu na rozmontowanie zasieków rywala.
Rezultat na 3-0, już w doliczonym czasie gry, po indywidualnej szarży ustalił wprowadzony z ławki El Bilal Toure.
Drużyna z Bergamo konsekwentnie zmierza po największy sukces w dziejach klubu. Liczba trofeów międzynarodowych wynosi obecnie zero. Na krajowym podwórku udało się zdobyć tylko Puchar Włoch, ale to zamierzchła historia - rok 1963.
Finał Ligi Europy rozegrany zostanie 22 maja w Dublinie. Rywalem włoskiego zespołu będzie Bayer Leverkusen. O jego niebywałym rekordzie ustanowionym w półfinałowej batalii przeczytasz TUTAJ.











