Bednarek porównany z legendą. To Polak zrobił w meczu Ligi Europy
Ruszyły mecze 1/8 finału Ligi Europy. O godz. 18:45 swoje wyjazdowe spotkanie z VfB Stuttgart rozegrało FC Porto. W podstawowym składzie znalazło się miejsce dla Jana Bednarka, który rozegrał pełne 90 minut. Jak jego występ ocenili Portugalczycy? Ich zdaniem Polak spisał się lepiej niż o wiele bardziej doświadczony defensor.

FC Porto stało się polską kolonią. W drużynie Francesco Farioliego występuje trzech Polaków. Dwóch z nich jest zgłoszonych do gry w europejskich pucharach. Miejsca w tym sezonie zabrakło dla Oskara Pietuszewskiego.
Po zajęciu 5. pozycji w fazie ligowej portugalski gigant awansował bezpośrednio do 1/8 finału Ligi Europy. Po losowaniu wiedzieliśmy, że o ćwierćfinał Porto powalczy z VfB Stuttgart. Pierwsze spotkanie zostało rozegrane na stadionie w Niemczech, w czwartkowy wieczór 12 marca.
Bednarek pomógł drużynie. Porto z triumfem w Lidze Europy
W pierwszej połowie oglądaliśmy aż trzy bramki. Dwie z nich kolejno w 21. i 27. minucie zdobyli goście. Ich autorami byliTerem Moffi i Rodrigo Mora. Gola kontaktowego dla ekipy ze Stuttgartu pod koniec pierwszej połowy strzelił Deniz Undav.
Po przerwie gospodarze cieszyli się z wyrównującego trafienia. Ale niedługo, ponieważ gol Angelo Stillera został anulowany ze względu na spalonego. Ostatecznie Porto triumfowało 2:1. Pełne 90 minut na boisku spędził Jan Bednarek. Jakub Kiwior nie podniósł się z ławki rezerwowych.
Po ostatnim gwizdku Portugalczycy ocenili występ 29-letniego defensora z Polski. Dziennik "A Bola" przyznał mu notę "6" w dziesięciopunktowej skali. "Bardziej opanowany niż Thiago Silva, stoczył ciekawy pojedynek z Demiroviciem, który praktycznie nie miał miejsca na strzał. Skupiony i skuteczny" - czytamy w uzasadnieniu.
Co ciekawe, w zestawieniu z brazylijską legendą tym razem to nasz rodak okazał się bardziej wartościowy. Thiago Silva mógł liczyć jedynie na czwórkę. "Już w pierwszej minucie wywołuje panikę, gdy spóźnia się z podaniem do El Khannoussa i minimalnie mija nogi Marokańczyka, co mogło skutkować czerwoną kartką. Uczestniczy w bramce Undava, przy której naiwnie daje się odepchnąć, a także otrzymuje żółtą kartkę za sfaulowanie El Khannoussa w 65. minucie" - odnotowano.
Dla Bednarka był to 37. mecz w tym sezonie, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki. Do tej pory na jego koncie widnieją trzy bramki i jedna asysta. Miejmy nadzieję, że 29-latek utrzyma solidną formę do nadchodzących baraży.














