Bednarek i Kiwior na ustach Portugalczyków. To Polacy zrobili dzień przed powołaniami
Śmiało można napisać, że nazwiska Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora na 100 proc. znajdą się na liście zawodników powołanych na baraże do mistrzostw świata, którą poznamy w piątek o godz. 16:00. Dzień wcześniej polscy defensorzy wystąpili w rewanżowym meczu z VfB Stuttgart w Lidze Europy. FC Porto triumfowało 2:0 i awansowało do ćwierćfinału. Jak Portugalczycy ocenili naszych rodaków?

W piątek o godz. 16:00 Polski Związek Piłki Nożnej opublikuje listę piłkarzy, którzy otrzymali powołanie od Jana Urbana na marcowe mecze (lub w najgorszym wypadku mecz) w barażach o mundial.
Wiemy, że - jeśli tylko zdrowie dopisze - na zgrupowaniu zawitają Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Obaj od lata zeszłego roku reprezentują barwy FC Porto, gdzie szybko otrzymali przydomek "polskiego betonu". Nasi obrońcy wzmocnili drużynę Francesco Farioliego, niemal w każdym meczu prezentują znakomity poziom.
Portugalczycy przemówili po występie Bednarka i Kiwiora w Lidze Europy
Nie inaczej było 19 marca, w czwartkowy wieczór. Porto na własnym stadionie mierzyło się z VfB Stuttgart w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Europy. Tydzień wcześniej w Niemczech goście wygrali 2:1. Tym razem "Smoki" nie straciły żadnego gola.
Ekipa Farioliego wygrała 2:0 po golach Williama Gomesa i Victora Froholdta. Pełne spotkanie na środku defensywy u boku Thiago Silvy rozegrał Bednarek. Kiwior wszedł na murawę w drugiej połowie, na lewą obronę, zmieniając Zaidu. Jak portugalskie media oceniły "Biało-Czerwonych"?
"Kolejny znakomity występ polskiego generała, który w grze powietrznej nie przegrał ani jednej akcji. W miarę możliwości starał się rozpoczynać fazę budowania ataku, pomimo presji wywieranej przez Niemców. Bardzo zdecydowanie podchodził do wszystkich akcji" - pisze dziennik "A Bola" o Janie Bednarku, któremu przyznano siódemkę w dziesięciopunktowej skali.
"Ustawił się jako lewy obrońca i wypełnił swoją misję, pomagając zapewnić przewagę FC Porto " - dodano krótko nt. Jakuba Kiwiora (ocena wyjściowa "5"), który spędził na boisku nieco ponad pół godziny.
Były zawodnik Lecha Poznań i angielskiego Southampton sam zabrał głos po ostatnim gwizdku. - To był trudny mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie. Zagrali dobrze, a my musieliśmy dobrze się bronić, co zrobiliśmy. Przeciwnik chciał wygrać, a my musieliśmy być silni w defensywie, co się dzisiaj udało. Szanowaliśmy ich jakość, zajmują trzecie miejsce w Bundeslidze i to normalne, że mieli więcej posiadania piłki i okazji. Musieliśmy to zaakceptować i zachować spokój, ale ostatecznie zachowaliśmy czyste konto i wygraliśmy 2:0 - powiedział 29-latek cytowany przez portocanal.sapo.pt, gdzie nazwano go "jednym z filarów defensywy Porto".
Dla przypomnienia - Oskar Pietuszewski nie jest zgłoszony do tych rozgrywek.
O półfinał Ligi Europy "Smoki" powalczą z Nottingham Forest. W niedzielę czeka ich wyjazdowy mecz z Bragą w 27. kolejce portugalskiej ligi. Będzie to ostatnie spotkanie przed zgrupowaniem reprezentacji Polski, które ruszy w poniedziałek.














