Anglicy nie wytrzymali po tym, co wyprawiał Polak. Nokaut, byli bezlitośni
Pomimo tego, że Aston Villa wygrała swój pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Europy z Bologną 3:1 na wyjeździe, to nie wszyscy mają szczególne powody do świętowania. Do tego grona zalicza się Matty Cash, który na północy Włoch nie zaprezentował wybornej formy. Liczne błędy Polaka sprawiły, że angielskie media nie były dla niego zbyt łaskawe.

Trener Unai Emery z ulgą może oczekiwać rewanżowego spotkania ćwierćfinałowego Ligi Europy, bowiem jego podopieczni wywieźli z Bolonii dwubramkową zaliczkę. Wynik jednak nie odzwierciedla w pełni tego, co działo się na murawie. Defensywa "The Villans" nie prezentowała się w czwartkowy wieczór najlepiej, z bokami obrony na czele.
Matty Cash i Lucas Digne, bo o nich mowa, zostali wręcz zmiażdżeni przez "Daily Mail" po zakończeniu spotkania. Angielscy dziennikarze jasno określili, że Polak i Francuz odstawali poziomem i wydarzenia boiskowe niestety dla nich nie zadają kłamu temu twierdzeniu.
Już w 26. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie po tym, jak Jonathan Rowe zdemolował Casha, przyjmując długie podanie i powalając Polaka na murawę. Cash co prawda chciał jeszcze ratować akcję i wybijać piłkę z linii bramkowej, ale pierwotnie arbiter gola uznał - i pewnie tak by pozostało, gdyby nie fakt, że Santiago Castro znajdował się na pozycji spalonej.
Dwie minuty później kolejny strzał Bologni wylądował na poprzeczce, a Rowe zakręcił Cashem na skrzydle tak, że Polak nie wiedział nawet, gdzie znajduje się piłka. Kiedy angielski skrzydłowy włoskiej ekipy rozpoczął z kolei świetny rajd prawym skrzydłem, to Polak niespiesznie wracał do obrony i może dziękować rywalom, że ich strzał powędrował nad bramkę.
W ostatnich sekundach podstawowego czasu gry Rowe wreszcie dopiął swego i zdobył bramkę po tym, jak schodząc ze skrzydła nawinął Matty'ego Casha, by później uderzyć na długi słupek. Nic więc dziwnego, że Brytyjczycy nie mieli zbyt wiele dobrego do powiedzenia o tym występie obrońcy reprezentacji Polski.
Serwis "Daily Mail" wystawił Cashowi notę 4,5 - najniższą ze wszystkich zawodników "The Villans", którzy zagrali w tym spotkaniu. Co więcej, to właśnie on i Digne mogli przeczytać o sobie gorzkie słowa.
- Atakujący tercet Bologny, Rowe, Castro i Bernardeschi, sprawiał Villi ogromne problemy, a boczni obrońcy Cash i Lucas Digne mieli kłopoty. Jednak Villa pod wodzą Emery'ego stała się doświadczonym europejskim zespołem i pomimo słabej gry, utrzymała się w grze - napisali wymieniając z nazwiska, w negatywnym kontekście, tylko Polaka i Francuza.
Rewanżowe starcie Aston Villi z Bologną odbędzie się w czwartek 16 kwietnia i na ten moment bliżej awansu do półfinału jest zespół Matty'ego Casha.













