Reklama

Reklama

"Z Azerami musimy wygrywać"

Pomocnik Lecha Poznań Sławomir Peszko uważa, że jeśli jego zespół chce coś znaczyć w Europie, to z drużynami z Azerbejdżanu musi wygrywać.

W czwartek Lech zagra u siebie rewanżowy mecz 1. rundy kwalifikacyjnej Pucharu UEFA z Chazarem Lenkoran. Pierwsze spotkanie poznański klub wygrał 1:0.

"Nie ukrywajmy, że zwycięstwo 1:0 na wyjeździe to dobra zaliczka. Ale po meczu w Baku pozostał niedosyt, bo mogliśmy wygrać znacznie wyżej. A w czwartek pozostało nam postawienie kropki na "i" - powiedział PAP pomocnik "Kolejorza", jeden z najlepszych zawodników pierwszego spotkania z Chazarem.

"Oczywiście trzeba szanować rywala. Ale jeśli chcemy coś znaczyć w Europie, to z drużynami z Azerbejdżanu musimy wygrywać. Dlatego od wczoraj jest już pełna mobilizacja. Koncentrujemy się na meczu z Chazarem i nie zastanawiamy się, czy następna kolejka ligowa zostanie przełożona, czy też nie" - podkreślił.

Reklama

Zdaniem Peszki przełożenie inauguracyjnej ligowej kolejki miało swoje plusy i minusy dla jego drużyny. "Z jednej strony mecz z Odrą Wodzisław mógłby być dobrym przetarciem przed Pucharem UEFA. Aczkolwiek komuś mogła przytrafić się jakaś kontuzja i wypadłby ze składu. Dlatego rozegraliśmy grę wewnętrzną, gdzie wiadomo, że szanujemy się i w trudnych sytuacjach odstawia się nogę. Dlatego zagramy w możliwie najsilniejszym składzie" - dodał.

Nowy pomocnik Lecha otrzymał od Leo Beenhakkera powołanie do kadry na krótkie zgrupowanie we Wronkach (4-6 sierpnia). Piłkarz nie ukrywał zaskoczenia nominacją.

"To dla mnie ogromna niespodzianka. Tym bardziej, że liga się jeszcze nie zaczęła, więc nie wiem, czy ktoś w ogóle mnie widział. Może to akurat właśnie dzięki meczowi w Pucharze UEFA albo sparingowi z Kubą otrzymałem to powołanie, ale sam do końca nie wiem. Ale myślę też, że transfer z Wisły Płock do Lecha to był bardzo dobry wybór. A powołanie do kadry traktuję jako dodatkową motywację do pracy" - przyznał Peszko.

Piłkarze Chazara spodziewani są w Poznaniu późnym popołudniem. Zamieszkają w czterogwiazdkowym hotelu "Andersia". Na wieczór goście z Azerbejdżanu zaplanowali spacer nad Jeziorem Maltańskim. W czwartek o godz. 19. będą trenować na stadionie Lecha.

Rewanzowe spotkania Lecha z Chazarem rozegrane zostanie w czwartek. Początek - godz. 20.45.

Klub prowadzi obecnie zamkniętą sprzedaż biletów wyłącznie dla posiadaczy karnetów, którzy mogą nabywać wejściówki o 20 procent taniej. Do poniedziałku kibice kupili ok. trzech tysięcy biletów. W środę i czwartek wejściówki będą już dostępne w sprzedaży otwartej. Bilety bez zniżki kosztują 30 i 25 złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL