Reklama

Reklama

Policjanci zatrzymali kolejnych pseudokibiców zamieszanych w atak na Holendrów

​Stołeczni policjanci zatrzymali kolejnych chuliganów zamieszanych w sprawę napaści na holenderskich kibiców w połowie lutego. Otrzymali oni wczoraj prokuratorskie zarzuty i zastosowano wobec nich dozór policyjny. Może im grozić do pięciu lat pozbawienia wolności.

Do napaści doszło w klubokawiarni na Pradze. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, ale straty oszacowane przez właściciela lokalu wynoszą kilkanaście tysięcy złotych.

Komisarz Monika Brodowska z Komendy Stołecznej Policji podkreśliła, że zatrzymanie pseudokibiców nastąpiło po paru miesiącach żmudnych poszukiwań. Okazali się nimi: 21-letni Damian Sz. i 25-letni Krzysztof B. U pierwszego z nich podczas przeszukania policjanci znaleźli marihuanę przygotowaną do sprzedaży, wagę elektroniczną i ponad sześć tysięcy złotych, a drugiego szaliki różnych zantagonizowanych klubów piłkarskich, które mogłyby służyć do ewentualnej prowokacji kibiców.

Mężczyźni usłyszeli takie same zarzuty jak osoby wcześniej zatrzymane.

Następnego dnia po zdarzeniu policja zatrzymała w tej sprawie trzech chuliganów, którzy usłyszeli zarzuty, między innymi, gwałtownego zamachu na holenderskich kibiców poprzez rzucanie racami świetlnymi i kamieniami. Mężczyźni ci nie przyznali się do winy.

Cała sytuacja jest związana z meczem Legii z Ajaksem Amsterdam w 1/16 finału Ligi Europejskiej.

Dowiedz się więcej na temat: Liga Europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje