Reklama

Reklama

Piłkarska LE. Została czwórka, możliwy angielski finał w Gdańsku

Wicelider Premier League Manchester United podejmie Romę, a Villarreal zagra u siebie z Arsenalem Londyn w zaplanowanych na czwartek pierwszych meczach półfinałowych piłkarskiej Ligi Europy. Możliwe zatem, że w finale 26 maja w Gdańsku wystąpią dwie angielskie drużyny.

Oba zespoły z Premier League wydają się faworytami półfinałowych potyczek.

Manchester United spisuje się bardzo dobrze w rodzimej ekstraklasie, gdzie zajmuje drugie miejsce, podczas gdy Roma jest obecnie dopiero siódma w Serie A.

"Przeanalizowaliśmy Romę dokładnie, odkąd wylosowaliśmy ten zespół. Jesteśmy o krok od finału. Mamy prawie wszystkich gotowych piłkarzy, natomiast Anthony Martial jest nadal kontuzjowany. Chcemy iść na całość. To będzie spełnienie marzeń - dzień, w którym jako trener mógłbym podnieść trofeum dla tego klubu. Po to właśnie buduje się zespół. Naszą ambicją jest zakończenie tego sezonu z trofeum i świętowanie" - powiedział trener Manchesteru United Ole Gunnar Solskjaer.

Reklama

W Rzymie zdają sobie sprawę z klasy rywala.

"Znamy ich siłę. Manchester United jest z pewnością faworytem, ale sam fakt, że dotarliśmy do półfinału, daje nam prawo do wiary. Wiemy, że też mamy jakość. Przede wszystkim musimy działać jako jedność, wtedy wszystko jest możliwe" - podkreślił 35-letni bośniacki napastnik Edin Dżeko.

Przy okazji tej konfrontacji nie sposób nie przypomnieć o rywalizacji w Lidze Mistrzów w sezonie 2006/07, gdy MU w jednym z meczów ćwierćfinałowych pokonał Romę aż 7:1. Piłkarzem ekipy z Old Trafford był wówczas Solskjaer, który wkrótce potem zakończył karierę zawodniczą.

Rywalem Arsenalu w półfinale będzie natomiast Villarreal, prowadzony przez trenera Unaia Emery'ego, nazywanego specjalistą od Ligi Europy i doskonale znającego drużynę z Londynu.

Bask trzykrotnie triumfował w tych rozgrywkach z Sevillą, raz dotarł do finału z... Arsenalem. Emery prowadził "Kanonierów" od połowy 2018 do listopada 2019 roku.

"Mój czas w Arsenalu już za mną. Muszę być wdzięczny temu klubowi, pamiętam dobre rzeczy. Mikel Arteta (obecny trener zespołu - PAP) i Arsenal to idealne małżeństwo. On jest świetnym trenerem. To będzie wymagająca rywalizacja. Przeciwnicy mają wiele różnych planów taktycznych i musimy być gotowi" - przyznał Emery.

Pierwsze spotkanie zaplanowano w Hiszpanii.

Rewanże odbędą się w przyszły czwartek - 6 maja.

Finał zostanie rozegrany 26 maja w Gdańsku, prawdopodobnie z 25-procentowym zapełnieniem trybun.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje