Reklama

Reklama

Piast Gliwice - Karabach Agdam Baku 2-2 po dogrywce

Piast Gliwice zremisował po dogrywce z Karabachem Agdam Baku 2-2 w 2. rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej i odpadł z rozgrywek. Decydującego gola w 108. minucie zdobył Ulrich Kapolongo. Pierwszy mecz Karabach wygrał 2-1.

PIAST - KARABACH MINUTA PO MINUCIE

Gospodarze rozpoczęli ofensywnie, ale szybko zostali skarceni. Reynaldo pognał lewym skrzydłem i dośrodkował w pole karne do Leroya George’a, a ten korzystając z biernej postawy obrońcy strzałem z pierwszej piłki pokonał Jakuba Szumskiego.

Strata bramki fatalnie podziałała na gliwiczan. Podopieczni Marcina Brosza grali bez pomysłu w ataku, a w obronie na zbyt wiele pozwalali piłkarzom Karabachu. W 25. minucie na 2-0 mógł podwyższyć George, ale tym razem chybił, mimo że po podaniu Reynaldo znalazł się kilka metrów przed bramką Piasta.

Reklama

Kiedy wydawało się, że drugi gol dla Karabachu jest kwestią czasu do wyrównania doprowadził Mateusz Matras. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Tomasza Podgórskiego i zgraniu piłki głową przez jednego z partnerów celnie uderzył Damian Zbozień, Miro Varvodić obronił, ale wobec dobitki Matrasa był już bezradny.

W 36. minucie Piast odrobił straty z Baku, a przepięknego gola zapisał na swoje konto Marcin Robak. Podgórski dograł w pole karne, a napastnik gospodarzy uderzył bez namysłu stojąc tyłem do bramki Karabachu!

Na początku drugiej połowy po raz drugi na listę strzelców mógł się wpisać Matras. Po dośrodkowaniu Podgórskiego z rzutu wolnego obrońca Piasta najwyżej wyskoczył do główki, oddał strzał, ale Varvodicia przed stratą gola uratowała poprzeczka.

Kolejny raz w drugiej połowie serca miejscowym kibicom zabiły szybciej dopiero w 90. minucie, kiedy Szumski wybiegł z bramki i wślizgiem wybił piłkę spod nóg rozpędzonego Richarda Almeidy.

O losach meczu i awansu do kolejnej rundy zdecydowała dogrywka. W 108. minucie rezerwowy Ulrich Kapolongo łatwo ograł Zbozienia i z ostrego kąta uderzył tuż przy słupku obok źle ustawionego Szumskiego.

Piast to druga polska "ofiara" Karabachu w europejskich pucharach. Przed trzema laty ekipa z Baku wyeliminowała w kwalifikacjach Ligi Europejskiej Wisłę Kraków.

W kolejnej rundzie rywalem Karabachu będzie szwedzki klub Gefle IF. Gospodarze czwartkowego meczu dokonali wielkiej sztuki: pokonali Anorthosis Famagusta 4-0 i odrobili straty z pierwszego spotkania, przegranego 0-3.

Po meczu powiedzieli:

Marcin Brosz (trener Piasta): "Bardzo zależało nam na awansie. Nie można odmówić mojemu zespołowi ambicji i woli walki. Myślę, że nie przynieśliśmy wstydu w inauguracyjnym występie w europejskich pucharach. Mamy potencjał, choć na pewno stać nas na więcej. Wciąż musimy się rozwijać. Dzisiejszy mecz był ciężki. Jeśli chodzi o dokonane zmiany, to nie okazały się tak efektywne jak w przypadku Azerów. Nie chcę jednak oceniać poszczególnych piłkarzy, w dwumeczu przegrał cały zespół. Szkoda tego remisu, liczyliśmy na więcej".

Tomasz Podgórski (kapitan Piasta): "Nie mamy się czego wstydzić. Staraliśmy się, ale nie udało się zdobyć trzeciego gola, Karabach nas skontrował i wywalczył awans. Czy zabrakło nam sił? Trudno powiedzieć, zresztą zakładaliśmy, że losy tej rywalizacji mogą rozstrzygnąć się w dogrywce. Teraz została nam ekstraklasa. Musimy wyciągnąć wnioski, aby w przyszłości nie popełniać takich błędów".

Piast Gliwice - Karabach Agdam Baku 2-2 (2-1, 2-1) - po dogrywce

Bramki: 0-1 Leroy George (9.), 1-1 Mateusz Matras (29.), 2-1 Marcin Robak (36.), 2-2 Ulrich Kapolongo (108.).

Pierwszy mecz: 2-1 dla Karabachu. Awans: Karabach.

Zobacz terminarz, wyniki i strzelców bramek w kwalifikacjach LE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL