Reklama

Reklama

Piast Gliwice - IFK Goeteborg. Z Masłowskim na Szwedów

Piłkarze Piasta grają dzisiaj wieczorem w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy z IFK Goeteborg. Przed swoją drugą pucharową przygodą w Gliwicach wierzą, że nie będzie źle. - Przygotowania rozpoczęliśmy wcześnie, więc nie widzę problemu, że ten mecz gramy jeszcze przed startem ligi - mówi trener wicemistrzów Polski Radoslav Latal.

Jedenastka Piasta debiutowała w europejskich pucharach trzy lata temu. Przygoda zakończyła się na II rundzie el. LE i starciu z Qarabagiem Agdam. Drużyna z Azerbejdżanu u siebie wygrała 2-1, żeby w Gliwicach zremisować 2-2 po dogrywce. Teraz na drodze górnośląskiej jedenastki staje znacznie bardziej wymagający rywal. IFK Goeteborg, to najbardziej utytułowany zespół w Szwecji. 18-krotny mistrz swojego kraju, siedmiokrotny zdobywca pucharu, który odnosił też sukcesy w międzynarodowych rozgrywkach. IFK dwa razy triumfował w Pucharze UEFA, w 1982 i 87 roku. Dwa razy był też półfinalistą Pucharu Europy czy Champions League. To osiągnięcia, o których polskie kluby mogą pomarzyć. W zeszłym roku IFK w eliminacjach LE wyeliminował zresztą Śląsk Wrocław. 

Reklama

W drużynie prowadzonej przez Jörgena Lennartssona gra kilku świetnych zawodników, jak choćby 34-krotny reprezentant Szwecji Tobias Hysen czy mający na swoim koncie również grę w narodowych barwach Sebastian Eriksson. 

Gliwiczanie obserwowali ostatni ligowy mecz drużyny z Goeteborga, który ta wygrała u siebie w niedzielę z GIF Sundsvall 4-1. 

- Staraliśmy się zebrać, jak najwięcej informacji o naszych rywalach. Znamy ich mocne i słabe strony. Wszystko zweryfikuje jednak boisko - mówi trener Latal. 

Przed pierwszym spotkaniem tegorocznego sezonu czeskiemu szkoleniowcowi nie brakuje problemów. Mówił o tym na wczorajszej konferencji prasowej. 

- To nasz pierwszy mecz i myślałem, że będzie trochę inaczej. Nie ma za nami dwóch podstawowych zawodników: Kamila Vacka i Martina Neszpora. Z Kamilem mieliśmy niełatwą sytuację, ponieważ stawiał trudne warunki. Inna sytuacja była z Martinem, który był na obozie i strzelał gole w sparingach. Mogę śmiało powiedzieć, że jesteśmy osłabieni, ale cel jest niezmienny, chcemy wygrywać - zaznacza Latal. 

W dzisiejszym meczu, w zespole wicemistrzów Polski, zadebiutuje pozyskany w ostatnich dniach z Legii Michał Masłowski. - Nie było go z nami przez okres przygotowawczy, więc nie zdążył dobrze poznać drużyny, ale wiem, że jest w dobrej formie - mówi trener Piasta. 26-letni pomocnik ma zastąpić w zespole Vacka. Z Legii został wypożyczony na rok z opcją transferu definitywnego. 

Z powodu kontuzji nie zagra inny z pozyskanych latem graczy, serbski obrońca Aleksandar Sedlar. Początek spotkania przy ulicy Okrzei o godz. 20.45. Meczu nie pokaże żadna z telewizji.

Zobacz zestaw par 2. rundy el. Ligi Europejskiej

Michał Zichlarz

Dowiedz się więcej na temat: Piast Gliwice | Radoslav Latal | Michał Masłowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje