Reklama

Reklama

Orlando Sa: Czasami trafiam w trudniejszych sytuacjach

Piłkarz Legii Warszawa Orlando Sa uważa, że do rewanżu z Ajaksem Amsterdam w 1/16 finału Ligi Europejskiej, zespół mistrza Polski musi podejść z inną mentalnością, niż do pierwszego spotkania, które przegrał 0-1.

W czwartek w Amsterdamie "Wojskowi" ulegli holenderskiemu zespołowi 0-1 po bramce Arkadiusza Milika w 35. minucie.

"To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Oczywiście druga połowa była zupełnie inna od pierwszej. Jednak po przerwie pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem o wysokich umiejętnościach. Uważam, że byliśmy lepsi od rywala i rezultat nie odzwierciedlał wydarzeń na boisku oraz naszej postawy" - ocenił Sa.

W pierwszej połowie polski zespół zagrał bardzo defensywnie. Po zmianie stron obraz gry wyglądał zupełnie inaczej. Według Portugalczyka założenia taktyczne nie zakładały tak defensywnej gry w pierwszej części.

Reklama

"Po prostu tak ułożył nam się mecz. Jeżeli jednak w rewanżu zagramy, podobnie jak w drugiej połowie w Amsterdamie, zapewnimy wiele emocji i rezultat będzie korzystny. Musimy jednak podejść z inną mentalnością. To będzie wielki mecz i zupełnie inny od spotkania w Amsterdamie" - podkreślił 26-letni napastnik.

Podopieczni Henninga Berga mieli kilka doskonałych okazji na zdobycie bramki. Jednak świetnie w bramce Ajaksu prezentował się Jasper Cillessen. 25-letni bramkarz reprezentacji Holandii kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.

"To świetny golkiper. Uważam, że był najlepszym graczem tego meczu. Obronił przynajmniej trzy bardzo groźne strzały, po których powinny paść gole. Taki jest futbol. Czasami trafiam do bramki w trudniejszych sytuacjach, a innym razem bramkarz broni w wyjątkowych okolicznościach" - przyznał Portugalczyk.

W czwartkowym spotkaniu w kadrze nie znalazł się Miroslav Radović, który prawdopodobnie przeniesie się do chińskiego drugoligowca Hebei China Fortune. W meczu z Ajaksem Serba z polskim paszportem zastąpił Sa, który teraz może być podstawowym graczem mistrza Polski.

"Radović to wielki piłkarz i wspaniały kolega. Jeśli faktycznie skorzysta z bardzo atrakcyjnej oferty chińskiego klubu, to życzę mu powodzenia" - zakończył Sa.

Rewanż, przy pustych trybunach, odbędzie się w Warszawie 26 lutego.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje