Reklama

Reklama

Ondrej Duda trafiony w głowę, mecz FK Kukesi - Legia Warszawa zawieszony!

Ondrej Duda został trafiony przedmiotem rzuconym z trybun podczas meczu FK Kukesi z Legią Warszawa w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Słowak na noszach został zniesiony z boiska. Spotkanie w Tiranie nie zostanie dokończone.

Do skandalicznego incydentu doszło po strzeleniu drugiej bramki przez Legię w 51. minucie.

Reklama

Gdy piłkarze wicemistrza Polski cieszyli się po strzeleniu gola przez Jakuba Rzeżniczaka, Duda został trafiony przedmiotem rzuconym z trybun (prawdopodobnie kamieniem).

Słowak został zniesiony na noszach z murawy. Lekarze polskiego klubu natychmiast udzielili mu pomocy, zakładając opatrunek na głowę. Po zabiegach piłkarz był gotowy do gry.

Jak napisano na Twitterze Legii Duda ma głębokie, dwucentymetrowe rozcięcie.

Sędzia Stephan Klossner po konsultacji z delegatem UEFA zawiesił jednak mecz. Oba zespoły udały się do szatni, gdzie odbywały się rozmowy z kapitanami i trenerami drużyn. Po nich okazało się, że piłkarze nie wrócą już na boisko w Tiranie.

Już wcześniej w tym meczu doszło do incydentów. W przerwie powstało zamieszanie na trybunach, dlatego rozpoczęcie drugiej połowy zostało opóźnione o kilka minut.

Prawdopodobnie Legia otrzyma walkower, ale na oficjalną decyzję trzeba jeszcze poczekać.

- Decyzja będzie bardzo prosta, bo jest zero tolerancji dla takich zachowań. Najbardziej ucierpi na tym albański klub, bo na pewno zapłaci karę i nie będzie miał już szans na awans - tłumaczył w studiu TVP były selekcjoner "Biało-czerwonych" Jerzy Engel.

"Prawdopodobnie po zweryfikowaniu meczu będzie walkower dla Legii" - przyznał Michał Listkiewicz, były prezes PZPN-u, na antenie TVN24.

"Takiej fizycznej przemocy dawno nie widzieliśmy. Kiedyś był w Polsce słynny nóż w głowie w Krakowie, ale to było dawno temu. Delegat UEFA już w przerwie upominał, bo było niebezpiecznie na trybunach. Wydawało się, że sytuacja jest opanowana, bo sporo policji się tam pojawiło. Wtedy rzucono kamień. To było drugie wykroczenie. Po drugim incydencie jest podstawa do przerwania meczu i też się tak stało" - dodał.

"To prawie pewne, że kibice Kukesi będą mieli zakaz przyjazdu na mecz rewanżowy" - stwierdził Listkiewicz.

Legia po 51 minutach prowadziła 2-1. Bramki dla niej zdobyli Nemanja Nikolić w 29. minucie i Jakub Rzeźniczak w 51. Gola dla FK Kukesi strzelił Felipe Moreira w 49.

Rewanż zaplanowano za tydzień w Warszawie.

Stadionowa dzicz - jak się jej pozbyć?


Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | FK Kukesi | Ondrej Duda | Liga Europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje