Reklama

Reklama

Marek Koźmiński po losowaniu grup LE: Cała trójka poza zasięgiem Lecha Poznań

- Niestety nasze drużyny odbierane są jako najsłabsze w tym towarzystwie. Opierając się na faktach i ostatnich dokonaniach naszych zespołów trudno być optymistą - mówi po losowaniu grup Ligi Europejskiej Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN.

Były piłkarz reprezentacji Polski i włoskiej Seria A Marek Koźmiński uważa, że Lech i Legia trafiły na bardzo trudnych rywali w fazie grupowej Ligi Europejskiej. - Po tym, co wcześniej pokazały polskie zespoły, trudno być optymistą - powiedział.

Rywalami Lecha w grupie I będą FC Basel, Fiorentina i Belenenses. - Cała trójka jest poza zasięgiem mistrza Polski. Fiorentina od lat jest czołową drużyną Serie A. Natomiast rywalizacja z FC Basel w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów, uwidoczniła różnicę klas obydwu drużyn. Z kolei o renomie portugalskiej piłki nikogo nie trzeba przekonywać - ocenił wiceprezes PZPN.

Reklama

Legia Warszawa zmierzy się natomiast w grupie D z SSC Napoli, FC Brugge i FC Midtjylland. - Tu sytuacja wygląda nieco inaczej, bo z duńskim zespołem Legia może być w stanie nawiązać walkę. W Danii jednak również potrafią grać w piłkę, o czym świadczy wyeliminowanie w kwalifikacjach LE angielskiego Southampton. Wydaje się, że na podobnym poziomie jest Club Brugge i walka o drugie miejsce w tabeli może się toczyć między tymi trzema zespołami. Napoli to zdecydowanie najsilniejsza ekipa w tej stawce. W ostatnich latach regularnie znajduje się w pierwszej piątce Serie A. Ostatnio doszło tam jednak do sporych zmian kadrowych, łącznie z odejściem trenera Rafaela Beniteza. Legia ma jednak zdecydowanie trudniejszych rywali niż w poprzednim sezonie - podkreślił Koźmiński.

Były piłkarz reprezentacji Polski uważa, że obydwu polskim zespołom będzie bardzo trudno awansować ze swoich grup. Mimo że losowane były z trzeciego koszyka, to jednak są niżej notowane nawet od tych zespołów, które trafiły do tej grupy z czwartego koszyka.

- Niestety nasze drużyny odbierane są jako najsłabsze w tym towarzystwie. Opierając się na faktach i ostatnich dokonaniach naszych zespołów trudno być optymistą. Rozumiem emocje, ale przypadkowo można wygrać jeden mecz, ale nie pięć czy sześć. Losowanie jest jednak bardzo atrakcyjne pod względem marketingowym, kibicowskim czy oglądalności telewizyjnej - zakończył Koźmiński.

Pierwsza kolejka fazy grupowej odbędzie się 17 września. Finał zaplanowano na 18 maja w Bazylei.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje