Reklama

Reklama

Łukasz Trałka: Sami sobie ten bałagan zrobiliśmy

Łukasz Trałka zakończył swój udział w meczu z Belenenses Lizbona (0-0) już po pierwszej połowie. Kapitan Lecha Poznań doznał kontuzji stawu skokowego. W piątek okaże się, czy będzie mógł wystąpić w Białymstoku.

Kapitan Lecha nie był po spotkaniu zadowolony z wyniku, ale cieszyła go lekka poprawa jakości gry "Kolejorza".

Reklama

- Staram się szukać pozytywnych rzeczy - mówił. Żałował za to, że spotkanie odbywało się w tak ponurej atmosferze, praktycznie bez udziału kibiców. - Sami sobie ten bałagan zrobiliśmy i teraz musimy go zjeść. Kibice pokazują swoją frustrację i z tego możemy wyjść wyłącznie wygrywając kolejne mecze - przyznał Trałka.


Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Belenenses | Liga Europejska | Łukasz Trałka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje