Reklama

Reklama

Liga Europy. Slavia Praga w ostatnich sekundach skarciła Arsenal

Arsenal Londyn zremisował 1-1 ze Slavią Praga w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Europy. Goście, którzy są prawdziwą rewelacją bieżącej edycji, wyrównującą bramkę zdobyli w czwartej minucie doliczonego czasu gry!

Piłkarze Slavii znakomicie czują się na Wyspach Brytyjskich. Za pucharową burtę wyrzucili już w bieżącej edycji Leicester City i Rangers FC! Czy Arsenal będzie ich kolejną ofiarą? Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero w rewanżu.

Przebieg pierwszej połowy rozczarował nawet koneserów futbolu. Oba zespoły, schowane za podwójną gardą, poczynały sobie na murawie nad wyraz zachowawczo. W efekcie do przerwy utrzymał się wynik bezbramkowy. 

Bliżej otwarcia wyniku byli gospodarze. W 39. minucie głową z linii pola bramkowego uderzał Rob Holding - piłka zmierzała pod poprzeczkę, ale w ostatniej chwili ofiarną interwencją na korner wyekspediował ją golkiper Slavii, Ondrzej Kolarz. 

Bramkarz gości wyszedł na spotkanie w hełmie na głowie. To pamiątka po wyjazdowym starciu z Rangersami. Nie dokończył wówczas tamtej potyczki wskutek brutalnego faulu Kemara Roofe'a. 

Reklama

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Drugą odsłonę londyńczycy rozpoczęli od zdecydowanych ataków. W 49. minucie do rzutu wolnego, podyktowanego tuż przed polem karnym gości, podszedł Willian. Po jego kąśliwym strzale piłka odbiła się od zewnętrznej części słupka.   

Mnóstwo szczęścia mieli prażanie również po godzinie gry, gdy w sytuacji sam na sam z Kolarzem znalazł się Alexandre Lacazette. Francuz z piłką przy nodze przemierzył samotnie pół boiska, by w finale akcji trafić w poprzeczkę.   

Cios za cios w końcówce

Gospodarze dopięli swego dopiero krótko przed końcowym gwizdkiem. Bramkowe natarcie przeprowadził duet rezerwowych. Zagrywał Pierre-Emerick Aubameyang, a biegowy pojedynek z Davidem Zimą wygrał Nicolas Pepe - w końcowej fazie akcji podciął lekko piłkę nad Kolarzem i wydawało się, że w ten sposób zapewnił "Kanonierom" zaliczkę przed rewanżem. 

Tymczasem w czwartej minucie doliczonego czasu gry strzałem głową wyrównał Tomasz Holesz! Rewanż zapowiada się fascynująco. Slavii wystarczy do awansu bezbramkowy remis. Choć już dziś można stawiać w ciemno, że na zachowawczej grze się nie skończy... 

Arsenal Londyn - Slavia Praga 1-1 (0-0)

UKi 
Bramki: 1-0 Pepe (86.), 1-1 Holesz (90+4.)

Rewanż - 15 kwietnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL