Reklama

Reklama

Liga Europy: Lech Poznań - Valmiera Glass FK / Bērnu sporta skola 3-0 (0-0)

27 sierpnia na INEA stadionie w Poznaniu odbyło się starcie rozgrywek Ligi Europy pomiędzy drużynami Lecha a Valmiery. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Lecha 3-0, który wywalczył awans. Na boisku zobaczyliśmy czterech Polaków: Jakuba Modera, Filipa Marchwińskiego, Jakuba Kamińskiego, Tymoteusza Puchacza z Lecha (”Kolejorz”).

27 sierpnia na INEA stadionie w Poznaniu odbyło się starcie rozgrywek Ligi Europy pomiędzy drużynami Lecha  a Valmiery. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Lecha 3-0, który wywalczył awans. Na boisku zobaczyliśmy czterech Polaków: Jakuba Modera, Filipa Marchwińskiego, Jakuba Kamińskiego, Tymoteusza Puchacza z Lecha (”Kolejorz”).

Od pierwszych minut drużyna Lecha zawzięcie atakowała bramkę przeciwników. Linia obrony zespołu Valmiery była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Na drugą połowę jedenastka Valmiery wyszła w zmienionym składzie, za Lukę Silagadzego wszedł Mootez Zaddem.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Lecha w 59. minucie spotkania, gdy Mikael Ishak strzelił pierwszego gola. W 63. minucie Jakub Kamiński zastąpił Alana Czerwińskiego.

Reklama

Niedługo później trener Valmiery postanowił wzmocnić linię napadu i w 76. minucie zastąpił zmęczonego Jorge Teixeirę. Na boisko wszedł Djibril Gueye, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej.

Jedenastka gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Lecha, zdobywając kolejną bramkę. W 78. minucie Mikael Ishak ponownie trafił do bramki zmieniając wynik na 2-0.

W 80. minucie Pedro Tiba został zmieniony przez Filipa Marchwińskiego, a za Mikaela Ishaka wszedł na boisko Filip Szymczak, co miało wzmocnić jedenastkę Lecha. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Alvisa Jaunzemsa na Daniilsa Skopenkę.

W ostatnich minutach spotkania na boisku emocje piłkarzy dorównywały tym na trybunach. Na dwie minuty przed zakończeniem spotkania na listę strzelców wpisał się Filip Szymczak.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 3-0.

Zespół Lecha był w posiadaniu piłki przez 76 procent czasu gry, przełożyło się to na okazałe zwycięstwo w tym spotkaniu.

Arbiter nie przyznał żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama