Reklama

Reklama

Liga Europejska: Wolverhampton Wanderers FC - Crusaders FC 2-0 (1-0)

25 lipca na Molineux Stadium odbyło się starcie rozgrywek Ligi Europejskiej pomiędzy drużynami Wolverhampton i Crusaders Belfast. Mecz zakończył się zwycięstwem Wolverhampton 2-0. Spotkanie obejrzało 29 708 widzów.

25 lipca  na Molineux Stadium odbyło się starcie  rozgrywek Ligi Europejskiej pomiędzy drużynami Wolverhampton  i Crusaders Belfast. Mecz zakończył się zwycięstwem Wolverhampton 2-0. Spotkanie obejrzało 29 708 widzów.

Był to pierwszy mecz rozegrany między tymi jedenastkami.

Od pierwszych minut zespół Wolverhampton (”Wilki”) zawzięcie atakował bramkę przeciwników. Linia obrony drużyny Crusaders Belfast była jednak dobrze ustawiona i żaden z ataków nie zakończył się utratą bramki. Wysiłki podejmowane przez zespół Wolverhampton w końcu przyniosły efekt bramkowy. W 37. minucie bramkę zdobył Diogo Jota.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Wolverhampton.

W 58. minucie za Rúbena Nevesa wszedł Raul Jimenez. Trener Crusaders Belfast postanowił zagrać agresywniej. W 61. minucie zmienił pomocnika Rossa Clarke'a i na pole gry wprowadził napastnika Jordana Owensa. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego jedenastka wciąż miała problemy ze skutecznością.

Reklama

Między 64. a 85. minutą, boisko opuścili zawodnicy Wolverhampton: Jonny Castro, Morgan Gibbs-White, na ich miejsce weszli: Rúben Vinagre, Romain Saïss. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Declana Caddella, Rory'ego Hale'a zajęli: Gary Thompson, David Cushley.

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna ”Wilków”, zdobywając kolejną bramkę. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił Rúben Vinagre.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 2-0.

Jedenastka Wolverhampton była w posiadaniu piłki przez 78 procent czasu gry, przełożyło się to na zwycięstwo w tym starcie. Wyjątkowa nieporadność napastników Crusaders Belfast była aż nadto widoczna. W ciągu 90 minut meczu nie oddali żadnego celnego strzału.

Arbiter nie wręczył żadnych kartek, mimo zdarzających się fauli.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

To był dopiero pierwszy mecz w tej rundzie rozgrywek. Obie drużyny spotkają się w rewanżu, który odbędzie się 1 sierpnia w Belfaście. Strata Crusaders Belfast wciąż jest do odrobienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL