Reklama

Reklama

Liga Europejska: Debiut Filipa Bednarka

Jedynym Polakiem, który zagrał w czwartkowych meczach Ligi Europejskiej, był... Filip Bednarek. Debiut bramkarza Twente Enschede nie był jednak udany. Jego zespół, który i tak nie miał szans na awans, przegrał na własnym boisku 1-3 z Helsinborgs IF.

20-letni Filip Bednarek w Twente Enschede przebywa już od ponad czterech lat. W poprzednim sezonie, był już rezerwowym w meczu Ligi Europejskiej Twente z Wisłą w Krakowie  - pamiętne 2-1 i awans "Białej Gwiazdy".

Teraz dostał szansę pokazania swoich umiejętności od trenera Steve'a McClarena w spotkaniu z Helsinborgs IF. Dla holenderskiej ekipy było to już spotkanie pozbawione stawki, gdyż nie miała żadnych szans na awans.

Pochodzący z Kleczewa bramkarz nie zaliczył udanego występu. Już w 6. minucie Nikola Durdić zdobył gola dla szwedzkiego zespołu strzałem z 25 metrów. Nie do obrony! W 22. minucie Bednarek skapitulował po raz drugi, tym razem pokonał go - strzałem w długi róg - Alejandro Bedoya.

Reklama

W 67. minucie było już 0-3. Piłkę do pustej bramki skierował z kilku metrów Thomas Sorum. Bednarek wyszedł, aby skrócić kąt Rachidowi Bouaouzanowi, ten jednak podał do Soruma, który dopełnił formalności. Po tym golu cześć miejscowych kibiców opuściła trybuny. Honor Twente uratował Duszan Tadić, który w 74. minucie zdobył gola pięknym strzałem z rzutu wolnego.

Bednarek nie zawalił żadnej z bramek, choć może mógł zachować się nieco lepiej przy trafieniu na 0-2 i 0-3. Miał też dwie udane interwencje w sytuacjach sam na sam.

W meczu o pierwsze miejsce w grupie L Hannover zremisował na wyjeździe z Levante 2-2.  W pierwszej połowie ekipa Miro Slomki zdominowała rywala. Znakomicie radził sobie Lars Stindl, który zdobył pierwszego gola, a przy drugim asystował. To był przepiękny gol, bo Didier Ya Konan, który znalazł się sam przed bramkarzem pokonał go precyzyjnym lobem.

Gospodarze do roboty zabrali się dopiero po przerwie i już w 48. minucie Angel strzelili kontaktowego gola, a w czwartej minucie doliczonego czasu gry do remisu - strzałem głową po rzucie rożnym - doprowadził Iborra. To była jednak za mało dla Levante.  Pierwsze miejsce w grupie przypadło niemieckiej drużynie.

Całe spotkanie z ławki rezerwowych obejrzał napastnik Hannoveru Artur Sobiech. W kadrze Levante zbrakło kontuzjowanego Dariusza Dudki.

Liga Europejska - wyniki, strzelcy bramek, składy, tabela




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje