Reklama

Reklama

Legia jest jedyną drużyną bez punktu i bramki w Lidze Europejskiej

Piłkarze Legii doznali trzeciej porażki w fazie grupowej Ligi Europejskiej i są jedyną spośród 48 drużyn bez zdobytego punktu czy choćby gola. W czwartek przegrali w Turcji z Trabzonsporem 0-2 i mają już tylko teoretyczne szanse na awans do 1/16 finału.

O porażce mistrza Polski w dużej mierze zdecydował nieudany początek spotkania. Niefrasobliwość w obronie zakończyła się bramką straconą w siódmej minucie, którą zdobył Austriak Marc Janko.

Później, w zgodnej opinii obserwatorów, nie popisał się rosyjski sędzia, który nie odgwizdał rzutu karnego dla Legii po faulu na Łukaszu Broziu. W drugiej połowie to zespół trenera Jana Urbana dyktował tempo i warunki gry, ale niewykorzystane sytuacje zemściły się w końcówce, kiedy Adin Olcan z rzutu wolnego zaskoczył Wojciecha Skabę. W ten sposób ustalił wynik na 2-0 dla gospodarzy, wśród których do 80. minuty grał Adrian Mierzejewski.

Reklama

Legia wcześniej w grupie J uległa po 0-1 Lazio Rzym i Apollonowi Limassol. Po trzech kolejkach jest jedyną drużyną bez zdobytego punktu, a nawet gola.

Warszawianie mają jednak wciąż szanse na jedno z dwóch czołowych miejsc w grupie i awans do 1/16 finału. Wszystko za sprawą remisu w drugim czwartkowym spotkaniu tej grupy, między Apollonem i Lazio.

Po trzech seriach meczów w grupie J prowadzi Trabzonspor - siedem punktów, przed Lazio - pięć i Apollonem - cztery. Za dwa tygodnie Legia podejmie ekipę turecką.

Najwyższe zwycięstwo w czwartkowych meczach odniosła Valencia, która rozbiła aż 5-1 FC Sankt Gallen.

Oprócz Mierzejewskiego, ze zwycięstwa z polskich piłkarzy cieszyli się jeszcze Damien Perquis i Ludovic Obraniak.

Pierwszy z nich rozegrał całe spotkanie w barwach Betisu Sewilla, a jego zespół pokonał Vitorię Guimaraes 1-0 i ex aequo z Olympique Lyon z dorobkiem pięciu punktów otwiera tabelę grupy I.

Obraniak przebywał na boisku do 72. minuty konfrontacji "Żyrondystów" z Bordeaux z Apoelem Nikozja (2-1). O sukcesie jego ekipy zdecydował gol w ostatniej minucie gry.

W bramce PSV Eindhoven czyste konto zachował Przemysław Tytoń. Sukces jego drużyny był jednak połowiczny, bo wyjazdowa potyczka z Dinamem Zagrzeb zakończyła się bezbramkowym remisem. W kadrze gospodarzy na ten mecz zabrakło Grzegorza Sandomierskiego.

Po wyjazdowej porażce z Anży Machaczkała 0-1 ostatnie miejsce w grupie K zajmuje norweskie Tromsoe IL, którego zawodnikiem jest Jarosław Fojut. Były obrońca Śląska Wrocław spędził na boisku 90 minut.

Komplet dziewięciu punktów w trzech kolejkach wywalczyły Tottenham Hotspur, Eintracht Frankfurt, Fiorentina, która jednak nie zgłosiła do LE Rafała Wolskiego, oraz dość nieoczekiwanie FC Salzburg i Łudogorec Razgrad.

Liga Europejska: wyniki, terminarz, tabele, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL