Reklama

Reklama

Legia - Brugge. Stanisław ​Czerczesow: Muszę was rozczarować

Legia Warszawa zagrała dużo lepszą drugą połowę, ale i tak nie zdołała wygrać z Club Brugge. - Co się działo w szatni? W przerwie mieliśmy rzeczową rozmowę. Jeśli myślicie, że latały butelki, to muszę was rozczarować - powiedział po meczu Stanisław Czerczesow.

Liga Europejska. Sprawdź wyniki i tabelę grupy Legii - kliknij!

- Mieliśmy dwie bardzo różne połowy, w pierwszej nic nam się nie udawało. Żeby wygrywać w Lidze Europejskiej trzeba grać na wyrównanym poziomie przez cały mecz - ocenił rosyjski trener Legii Warszawa.

Jego zdaniem potwierdziły się słowa, które powiedział po ostatnim ligowym spotkaniu. - Mówiłem po meczu z Cracovią, że jak zagramy tak samo z Brugge, to będzie to zbyt mało, aby odnieść wygraną. Dziś przeciwnik po prostu zmuszał nas do popełniania błędów. Mecz z Brugge daje mi informacji na temat drużyny - dodał.

 - Bardzo chcieliśmy dziś wygrać, nie udało się, ale dostrzegam pozytywne momenty. Po meczu podziękowałem zespołowi za charakter. A jeżeli chodzi o pierwszą część meczu, to pogadam sobie z nimi o tym jutro - stwierdził na koniec Czerczesow.

Reklama

- Nasz plan gry z Legią był dobry. Szczególnie pokazała to pierwsza połowa. Strzeliliśmy gola i mieliśmy kilka możliwości, aby strzelić kolejnego. Zresztą podobnie wyglądał nasz niedzielny mecz w lidze - powiedział z kolei trener Club Brugge Michel Preud’homme.

Legendarny przed laty bramkarz pochwalił swoich zawodników za grę. - Nieźle radziliśmy sobie w ofensywie, bardzo dobrze wyglądała też nasza defensywa - przyznał.

Jego zdaniem najważniejszym momentem meczu było pojawienie się na boisku Iwana Triczkowskiego. - Trochę to trwało zanim znaleźliśmy sposób, aby go zatrzymać. Dał bardzo dobrą zmianę - zakończył Belg.

Autor: Krzysztof Oliwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje