Reklama

Reklama

Legia - Ajax 0-0. Magiera: Radović ma nadzieję, że jeszcze zagra w LE

- "Rado" nie zagra przez tę kartkę, rozmawiałem z nim po meczu. Powiedział, że ma nadzieję, iż jeszcze w tej edycji Ligi Europejskiej zagra - zdradza trener Legii Jacek Magiera po remisie 0-0 z Ajaksem Amsterdam.

1/16 finału Ligi Europejskiej - sprawdź!

Reklama

Peter Bosz z Ajaksu wyjaśniał, dlaczego po kilku minutach musiał zdjąć Justina Kluiverta - syna słynnego Patricka.

Peter Bosz (trener Ajaksu):

- Przyjechaliśmy po zwycięstwo, nie zawsze się udaje je osiągnąć. Dostaliśmy w końcówce czerwoną kartkę, to nigdy nie jest dobre. Czekamy na rewanż i mamy nadzieję, że wtedy dopniemy swego.

- Z mojej pozycji nie było tego widać, ale powtórki dowiodły, że po strzale Klaassena w 9. min piłka była za linią, więc gol powinien być uznany.

- Czy druga żółta kartka dla Tete była słuszna? Pytałem Kenniego, uważa, że pierwsza była słuszna, a druga nie.

- Kluivert opuścił boisko po czerwonej kartce, choć grał dopiero od kilku minut. Zdjęcie go to była trudna decyzja, ale liczy się interes zespołu, a nie zawodnika. To wynik końcowy determinuje wszystko. Kluivert gestykulował schodząc? Nie rozmawiałem z nim o tym. Nie mieliśmy okazji.

Jacek Magiera: (trener Legii):

- Za nami pierwsze 90 minut z dwumeczu, który mamy rozegrać z Ajaksem. Obie strony miały swoje sytuacje, choć żaden z zespołów nie strzelił bramki. Przed meczem powiedziałem, że chcemy wygrać, a jak się nie uda, to zremisować. Wybiegaliśmy to spotkanie tak, jak należy, mieliśmy wiele dobrych momentów, z każdym dniem będziemy grać jeszcze lepiej. Do Amsterdamu pojedziemy z zamiarem, aby zagrać jeszcze lepiej i awansować. Najpierw jednak czeka nas Ruch Chorzów w lidze - ten mecz jest teraz dla nas najważniejszy.

- Planem było skutecznie grać w defensywie, aby Ajax nie mógł dogrywać piłki między strefy. Musieliśmy być cierpliwi. Plan był też taki, aby na końcowe minuty wprowadzić dwóch świeżych - Kucharczyka i Guilherme. Kucharczyk nie trenował, miał uraz, przechodził żmudną rehabilitację i odzyskał formę. Kazaiszwili nieprzypadkowo znalazł się w pierwszym składzie, obóz dobrze przepracował, grał na dobrym poziomie.

Czy dobrze grającemu z Ajaksem Dąbrowskiemu grozi ławka w starciu z Ruchem, w związku z tym, że do składu wraca Rzeźniczak?

- Nikt nie zamierza Maćka Dąbrowskiego sadzać, cieszę się, że wielu piłkarzy jest na dobrym poziomie i będę miał pozytywny ból głowy odnośnie tego, kto ma zagrać. Każdy dostanie szansę, natomiast muszą być cierpliwi i muszą dobrze pracować. Maciek gra dobrze. W Arce Gdynia zagrał dobrze, dzisiaj też. Na Ruch wybierzemy jedenastkę, gwarantującą walkę przez cały mecz. O zwycięstwo.

- Czy po strzale Klaassena powinien być gol? Widziałem z ławki, a to zbyt daleko, by ocenić, czy piłka przekroczyła linię bramkową. Jest sześciu sędziów, którzy decydują. Jeśli piłka przekroczyła linię bramkową, to powinien być gol.

- Radović nie zagra w rewanżu, zastanawiałem się nad tym, kto go zastąpi, ale nie powiem dzisiaj kto to będzie, mam nadzieję, że każdy będzie zdrowy. Strata jest, nie mamy wpływu. "Rado" nie zagra, rozmawiałem z nim po meczu, powiedział, że ma nadzieję, iż jeszcze w tej edycji Ligi Europejskiej zagra. Pojedzie z nami do Amsterdamu, z trybun obejrzy mecz i potrenować. Te trybuny są tam dla niego niewdzięczne, bo już drugi raz z rzędu nie będzie mógł zagrać przeciw Ajaksowi (przednio został sprzedany do Chin - przyp. red.).

Ze Stadionu Legii Michał Białoński, Krzysztof Oliwa, Adrianna Kmak

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Ajax Amsterdam | Jacek Magiera

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje