Reklama

Reklama

Lech i Legia faworytami

Legia Warszawa zmierzy się w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej piłkarskiego Pucharu UEFA z białoruskim FK Homel, natomiast Lech Poznań zagra z azerskim Chazarem Lenkoran.

W obu przypadkach polskie kluby będą faworytem, ale przedstawiciele obu wypowiadają się na temat rywali asekuracyjnie.

"Losowanie od strony logistycznej oceniam dobrze, ponieważ Białoruś znajduje się blisko Polski. Udało się nam uniknąć dalekiego i niewygodnego lotu do Azerbejdżanu, Kazachstanu czy Aremnii. Od strony sportowej trafiliśmy niewątpliwie na silnego rywala, który moim zdaniem był najtrudniejszy, ze wszystkich możliwych" - powiedział wiceprezes Legii Mirosław Trzeciak.

"W drużynie FK Homel swoje kariery rozpoczynało wielu piłkarzy, którzy dzisiaj reprezentują Białoruś i grają w silnych ligach, takich jak rosyjska, bułgarska, czy ukraińska" - dodał.

Reklama

W podobnym tonie wypowiedział się Jakub Wawrzyniak, który we wtorek dołączył do pozostałych legionistów będących na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. Reprezentant Polski na mistrzostwa Europy wznowił treningi z opóźnieniem, bowiem dostał dwa tygodnie urlopu.

"Uważam, ze dzisiaj w Europie nie ma już słabeuszy, których łatwo się ogrywa. Przecież rok temu graliśmy w Wilnie i do przerwy przegrywaliśmy 0:2, chociaż mieliśmy być faworytem tamtego meczu. Teraz też jesteśmy faworytem. Wiadomo, że Białorusini umieją grać w piłkę, ale przyznam, że nie oczekuję innego wyniku, niż nasza wygrana i awansu" - zapewnił boczny obrońca reprezentacji Polski.

Wiceprezes Lecha Poznań Arkadiusz Kasprzak przeprowadził już rozmowy ze swoim odpowiednikiem w Chazarze - Tujgunem Nadirowem i ustalił wstępnie kwestie organizacyjne. O przeciwniku nie chciał się jednak wypowiadać.

"Wiemy, że klub istnieje od niedawna, od 2004 roku i dysponuje nowym stadionem z widownią na 15 tysięcy osób. W poprzednim sezonie Dynamo Zagrzeb wyeliminowało Chazara dopiero po dogrywce" - wyjaśnił wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak.

Polskie kluby dotychczas zawsze awansowały w pucharowych konfrontacjach z ekipami z Azerbejdżanu.

"Chcielibyśmy podtrzymać tę dobrą passę. Jeśli marzy nam się gra w grupowej fazie to musimy sobie poradzić z drużyną z Lenkoranu" - zapewnił Kasprzak, który był obecny w Nyonie na losowaniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL