Reklama

Reklama

Lech - Haugesund. Trener rywala mówi o szczytowej formie

- Tak, moja drużyna jest w szczytowej formie i w lidze norweskiej mamy dobrą passę. Aby stawić czoła Lechowi Poznań, musieliśmy w pierwszym meczu pokazać szczyt swoich możliwości. Udawało się przez większość czasu, ale w końcówce nie utrzymaliśmy dobrego wyniku - mówi trener FK Haugesund Eirik Horneland przed rewanżowym spotkaniem z Lechem w Poznaniu (czwartek godz. 20).


Norweska drużyna jest w nieco lepszej sytuacji w walce o awans do trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej i prawo gry z FC Valetta lub FC Utrecht. Pierwsze spotkanie wygrała 3-2 i w Poznaniu może grać na utrzymanie bezbramkowego remisu. A że nie jest to takie nierealne, pokazało niedzielne starcie poznaniaków z Sandecją Nowy Sącz.

Także w poprzednich latach "Kolejorz" nie potrafił odrabiać jednobramkowych strat w eliminacjach Ligi Europejskiej z Żalgirisem Wilno czy Stjarnanem Gardabaer.

- Moim zdaniem Lech Poznań to bardzo dobra drużyna, dlatego w pierwszym meczu, aby stawić jej czoła, musieliśmy pokazać szczyt naszych możliwości. Udawało się to przez większość czasu, ale w końcówce nie utrzymaliśmy dobrego wyniku. Bolesna była zwłaszcza ta bramka w ostatnich sekundach. W efekcie teraz musimy pokazać też bardzo dobrą formę w rewanżu - przyznał Eirik Horneland.

Reklama

Trener Norwegów podkreślił jednak, że jego zespół jest w szczytowej formie, a świadczą o tym ostatnie spotkania. Drużyna z Haugesundu jest niepokonana od 21 maja, w tabeli swojej ligi awansowała już na piąte miejsce, a ma jeszcze mecz zaległy. - Lech zaczął ligę dopiero w tym tygodniu i pewnie potrzebuje czasu, aby dojść do pełnej formy. Nie wiem jednak, jaki to będzie miało wpływ, przekonamy się jutro - powiedział szkoleniowiec z Norwegii, który obserwował grę lechitów w spotkaniu z Sandecją i wyciągnął pewne wnioski. - Lech ma wielu dobrych zawodników, ale problemem tej drużyny jest zgranie. Widać, że ma wielu nowych piłkarzy - dodał Horneland.

W czwartek w Poznaniu ma być upalnie, a w godzinach popołudniowych temperatura ma dochodzić do 30 stopni Celsjusza. W Norwegii, gdy piłkarze grali tydzień temu, było ok. 15 stopni. - Oczywiście, że dla nas by było lepiej, aby mecz nie odbywał się w wysokiej temperaturze. Nie widzieliśmy dotąd za dużo słońca, a w Poznaniu jest bardzo słonecznie. Mecz zacznie się jednak dopiero o godz. 20 i może ten upał nie będzie już taki kłopotliwy - ma nadzieję szkoleniowiec FK Haugesund.

Andrzej Grupa

Liga Europejska - sprawdź terminarz i wyniki

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy