Reklama

Reklama

"Finał w Gdańsku to przykład efektu Euro 2012"

Paweł Adamowicz uznał, że przyznanie Gdańskowi finału piłkarskiej Ligi Europejskiej w 2020 roku to przykład efektu Euro 2012. "Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, jakie korzyści odniesie z tego tytułu Polska i Gdańsk" - powiedział prezydent Grodu nad Motławą.


"Chciałbym wszystkich zaprosić 27 maja 2020 roku do Gdańska na piłkę w najlepszym wydaniu. Już za dwa lata odbędzie się u nas finał Ligi Europejskiej. UEFA ponownie nam zaufała i uznała, że najpiękniejszy stadion na świecie i najpiękniejsze miasto w Europie oraz świetna i sprawna ekipa jest w stanie przeprowadzić finał tych rozgrywek. Cieszę się, że wygraliśmy, a mieliśmy ostrą konkurencję w postaci Portugalii. Staraliśmy się wcześniej o organizację Superpucharu Europy, ale i tak cieszymy się z finału Ligi Europejskiej" - przyznał na konferencji prasowej Adamowicz.

Prezydent Gdańska stwierdził, że pozytywna dla jego miasta decyzja Komitetu Wykonawczego UEFA jest także przykładem efektu Euro 2012.

"Warto było kilka lat temu podjąć się razem z Ukraińcami wielkiej przygody organizacyjnej oraz inwestycyjnej i przygotować finały mistrzostw Europy. Gdańsk zyskał zaufanie w gremiach piłkarskich Europy, działacze UEFA znają nas i mają do nas zaufanie, to zaufanie zostało potwierdzone bardzo dobrą organizacją finałów w 2012 roku" - ocenił.

Adamowicz uważa, że na organizacji finałowego spotkania LE zyska nie tylko Gdańsk.

"Mistrzostwa Europy owocują i jestem przekonany, że będą owocować. Chyba nikogo nie muszę przekonywać, jakie korzyści reklamowe i promocyjne odniesie z tego tytułu Polska i Gdańsk. Nasze miasto po raz kolejny pojawi się w bardzo pozytywnym kontekście. Procedury są już sprawdzone, natomiast w porównaniu do imprezy sprzed sześciu lat mamy obecnie znacznie więcej miejsc hotelowych" - skomentował.

Włodarz Grodu nad Motławą wyraził także nadzieję, że w finałowym spotkaniu za dwa lata na Stadionie Energa Gdańsk wystąpi polska drużyna. "Niekoniecznie musi to być Lechia Gdańsk, ale mimo wszystko biało-zielonych w tej roli widzielibyśmy najchętniej" - dodał.

Prezydent Gdańska zauważył ponadto, że za tym wyróżnieniem stoi jeszcze jedna osoba.

Reklama


"Chciałbym podziękować UEFA za zaufanie, a także działaczom Polskiego Związku Piłki Nożnej na czele z prezesem Zbigniewem Bońkiem, bo jego udział w gdańsko-polskim sukcesie jest ogromny. Nie tylko sam stadion i nasza ekipa, ale także dobre relacje z piłkarską centralą odegrały znaczącą rolę" - podsumował Adamowicz.

Prawie 42-tysięcy stadion w Gdańsku - jako jeden z czterech polskich obiektów - gościł uczestników mistrzostw Europy w 2012 roku. Odbyły się na nim trzy mecze grupowe i ćwierćfinał. Od ponad dwóch lat obiekt nosi nazwę Stadion Energa Gdańsk.

W 2015 roku finał Ligi Europejskiej odbył się w Warszawie. Triumfowała w nim Sevilla, wygrywając 3:2 z Dnipro Dniepropietrowsk (obecnie FK Dniepr). Jedną z bramek zdobył grający wtedy w hiszpańskim klubie Grzegorz Krychowiak.

Polska w ostatnich latach jest organizatorem wielu ważnych piłkarskich imprez. Oprócz wspomnianych Euro 2012 i finału LE 2015 odbyły się tutaj m.in. mistrzostwa Europy do lat 21 (w 2017 roku), a za rok zostaną zorganizowane mistrzostwa świata do lat 20.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje